Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: AdamD
SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  
--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.pl

Jak wykluczyć jednego z rodziców z terapii rodzinnej?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
magosia
*


Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 1
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie Kwi 20, 2008 13:47    Temat postu: Jak wykluczyć jednego z rodziców z terapii rodzinnej? Odpowiedz z cytatem

Moja 14 letnia córka choruje na bulimię.Niestety mój mąż myślał,że jak zgłosimy się na terapię to już wszystko załatwi.Niby wie, że to musi potrwać ale nie bardzo to rozumie. Zaczyna unikać terapii, przekłada je i twierdzi,że to nie on ma problem tylko córka.Jest osobą z którą nie można się porozumieć.Nasze małżeństwo już dawno jest tylko papierowe.A teraz w obliczu problemu, któremu po mimo wszystko powinniśmy stawić czoła razem, zostałam sama.Jestem gotowa na rozwód ale boje się czy to dobry czas ale z drugiej strony mąż bez przerwy rzuca nam kłody pod nogi.Dłużej tak żyć nie można.
_________________
magosia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 13488
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 20, 2008 14:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niech po prostu nie uczestniczy w terapii. Podstawą w leczeniu jest dobra wola, a jeśli jej nie ma, to nie ma sensu go zmuszać. Nie jest niezbędny do powodzenia leczenia. No i co by nie mówić, to ma racje mówiąc, że problem jest córki, bo tak w istocie jest.
_________________
Każde znaczenie jest z naszego nadania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Żmijka
Miś Może Być :-)


Dołączył: 16 Lis 2004
Posty: 2027
Skąd: W - wa

PostWysłany: Nie Kwi 20, 2008 17:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ailuros, calkowicie się nie zgadzam.
To, co sugerujesz jest sprzeczne z załeżaniami terapii rodzinnej.
I to nie jest tak, że bulimia, jest problemem tylko i wyłącznie 14letniej dziewczynki, skłaniałabym się raczej do stwierdzenia, że relacje w rodzinie są na tyle trudne, że dziecko, jako osoba najsłabsza reaguje objawami.
Wreszcie, koalicja matki z córką przeciwko mężowi / tacie (tytuł tematu o wymownym znaczeniu) jest czymś do zajęcia się właśnie na terapii rodzinnej, a wywalanie męża z niej, sprzyja utrzymaniu się tej koalicji.

Natomiast Pani Magosi radzę, żeby poruszyła tą kwestię na terapii rodzinnej, bo to właśnie tam jest właściwe miejsce, żeby o swoim stosunku do męża i jego podejściu rozmawiać.

Abstrahując od tego, że 14lat to mało i nie tak młodej osoby nie stawiałabym w sytuacji, "jak zrozumiesz, że masz problem i jesteś z nim sama, to się zaczniesz leczyć."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 13488
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 20, 2008 17:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie ma możliwości zmuszenia kogoś do leczenia, nie ma i koniec. Może Ci się to nie podobać, możesz się z tym nie zgadzać, ale taka jest prawda.

Nie radze nikomu walczyć z wiatrakami, koalicje matki z córką przeciw ojcu chyba sama sobie dopisałaś zaś, bo niczego takiego nie doradzałam.

Wywalenie też jest na wyrost, zrozumiałam, że ojciec nie chce się angażować w terapię i napisałam, że nie musi, ale terapia nie może być od niego zależna.
_________________
Każde znaczenie jest z naszego nadania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Carboplatyna
*


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 13

PostWysłany: Nie Gru 07, 2008 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z z Ailuros. Nie można nikogo zmuszasć do udziału w terapii rodzinnej. Niestety mężczyźni są słabsi od kobiet psychicznie i nie potrafią stawić czoła takim problemom. Z drugiej strony faceci nie lubią rozmów z psychologami. Zaś najtrudniej jest roztrząsać sprawy rodzinne przy obcych, zwłaszcza kiedy nie potrafi się rozmawiać o nich w rodzinnym gronie. Różnie też wyglądają terapie rodzinne. Porzeba naprawdę dobrych fachowców, żeby nie zaszkodzić na takiej terapii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Angiee
Lepsza od Google
Lepsza od Google


Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 7792
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 0:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co nie zmienia faktu, że na terapii można spróbować o tym problemie porozmawiać. Rozmowa nie zaszkodzi, a może pomoże mężowi przejrzeć na oczy i coś mu uświadomi? Jak nie to trudno, ludzie muszą dojrzeć do zmian, a niektórzy nie dojrzeją pewnie nigdy...

Ja bym spróbowała przeanalizować sytuację z terapeutą.

Pozdrawiam,
Angiee
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ethearil
*****


Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 389
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 16:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Carboplatyna napisał:
Niestety mężczyźni są słabsi od kobiet psychicznie i nie potrafią stawić czoła takim problemom.

Prawie się popłakałem ze śmiechu Very Happy Sorry, ale przecież generalizacje są absurdalne.
_________________
I closed my eyes, begin to pray
Then tears of joy stream down my face
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 13488
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Gru 09, 2008 18:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie są słabsi od kobiet psychicznie tylko Matka Kultura tłucze im do głów, że mężczyzna ma być silny i sie nie rozdziabdziwać emocjonalnie, nie okazywać słabości, strachu i smutku i potem mamy takie różne przypadki umysłów ojców o giętkości podkładu kolejowego, którzy nie potrafią przyznać się, że sobie z życiem rodzinnym nie radzą.
_________________
Każde znaczenie jest z naszego nadania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gogola
**


Dołączył: 20 Cze 2005
Posty: 20
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 26, 2009 20:47    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja miałam podobną sytuację. Mąż nie wyraził zgody na wspólną terapię, jedynie syn chorej siostry. Mam jedną radę, jestem już po wieloetnich przejściach. Weź dziewczynę za głowę i walcz po prostu o nią. NIe oglądaj się na kolegę małżonka. Może wygrasz jej życie i przyszłość. Życzę tego, ja w pewnym momencie za bardzo odpuściłam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.pl. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group