Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: bartek_s
Informacja o grupach w Warszawie!
SzukajSzukaj
    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  

--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.com

Samotność
Idź do strony 1, 2, 3 ... 16, 17, 18  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zielona
weteran


Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 1458

PostWysłany: Pon Maj 26, 2008 21:05    Temat postu: Samotność Odpowiedz z cytatem

Myslalam, ze najwazniejsze zebym umiala spedzac sama z soba czas, sama siebie akceptowala. Ale gdzies w ciagu ostatnich kilku dni, kiedy mialam dla siebie czasu az nadto, pojawila sie potrzeba drugiej osoby. Poczulam sie bardzo samotna i z utesknieniem czekalam az weekend sie skonczy i bede miala mozliwosc zeby z kims sie spotkac.
Gdzies przestarszylam sie tej potrzeby drugiego czlowieka, pragnienie bliskosci i bycia z kims drugiem po czesci traktuje jako zaleznosc. Zaleznosc - czyli nie jestem samowystarczalna, do szczescie potrzebny jest mi ktos jeszcze.
Uswiadomilam sobie, ze poczucie samotnosci towarzyszy mi chyba przez ostatni czas. Spotykam sie z ludzmi, czuje sie rozumiana, wysluchana, czuje ze ufam i ze ta druga osoba mi ufa. Te spotkania sa dla mnie czyms niezwyklym. Ale spotkanie sie konczy i to ja sama zostaje dalej z moimi problemami. A ta osoba ma swoje zycie, swoje problemy.
Moze na tym polega doroslosc?
Nie radze sobie z tym poczuciem samotnosci i potrzeba drugiego czlowieka. Boje sie ze ta potrzeba okaze sie w starciu zbyt silna, obezwladniajaca, ze bede zbyt nachalna, narzucajaca sie. Nie chce tak.
Czulam sie 'dobrze' dopoki wmawialam sobie ze samotnosc jest moim wyborem, nieangazowanie sie chroni mnie przed zranieniem.

Chcialabym poznac Wasze opinie w tym temacie Smile - czy mieliscie lub macie w swoim zyciu taki okres, w ktorym czuliscie sie samotni?Jak sobie z tym radziliscie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Blanca
weteran


Dołączył: 19 Kwi 2007
Posty: 542
Skąd: Wenus

PostWysłany: Pon Maj 26, 2008 22:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba każdy potrzebuje mieć przynajmniej jedną zaufaną osobę - przyjaciółkę, partnera, siostrę, mamę itp. Osobę, na którą zawsze może liczyć, która nigdy nie zawiedzie, kiedy będzie potrzebować pomocy, rady, wsparcia. Jak do tej pory nigdy nie byłam zupełnie sama, zawsze miałam wsparcie w rodzinie. Nie znaczy to oczywiście, że z każdym problemem biegnę do kogoś. Jestem dorosła, samodzielna i staram się rozwiązywać je sama. Jednak ważna jest dla mnie świadomość, że jest ktoś na kogo mogę liczyć i że gdyby wydarzyło się coś, z czym sama nie będe mogła sobie poradzić, uzyskam pomoc, nie zostanę pozostawiona sama sobie.
_________________
Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje.
Na pewne rzeczy nie mamy wpływu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 14771
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Maj 26, 2008 22:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moja samotność najczęściej wiąże się z wybrakowaną obecnością podobno bliskich ludzi, sama ze sobą nigdy nie byłam samotna.
_________________
Unikać emocji, to znaczy unikać życia.
Nawet najmniejsza pomoc może coś zmienić.
Nigdy nie wiesz gdzie znajdziesz dom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
zojka
zabanowana na amen :-)


Dołączył: 27 Maj 2004
Posty: 3211
Skąd: wwa

PostWysłany: Wto Maj 27, 2008 16:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja do życia potrzebuję innych ludzi. Nie jestem typem samotnika i nigdy nie byłam. Mam nadzieję, że zawsze będę miała to szczęście mieć wkoło bliskie osoby, bo wiem, że to ważna część mojego życia. No i wydaje mi się, że chyba zawsze przywiązanie niesie za sobą utratę pewnego kawałka ogólnie pojętej niezależności. Czasem większego, czasem mniejszego. Ale jak dla mnie bliskość warta jest nawet i tego strasznego poczucia pustki, które pojawia po utracie osoby, dla której z tej pełnej niezależności zrezygnowałam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
plamka662
weteran


Dołączył: 21 Paź 2007
Posty: 731

PostWysłany: Wto Maj 27, 2008 19:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
sama ze sobą nigdy nie byłam samotna
ani nie jestem. chodziaż zastanawiam się na ile jest to prawda. czasami zdarzają mi się chwile, kiedy naprawdę potrzebuje kogoś bliskiego. dopiero niedawno się do tego przyznałam przed sobą. czy czuje się samotna?...
nie wiem. ale jako nastolatka musiałam czuć się strasznie samotna i opuszczona. teraz widzę to wyraźnie. jak jest teraz. muszę się zastanowić. chodziaż nie kojarzę samotności z jakimiś złymi uczuciami. nie obawiam się samotności. czy to głupota i ignorancja czy odwaga? Rolling Eyes
_________________
Per aspera ad astra
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
ina_
*


Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 2

PostWysłany: Czw Maj 29, 2008 20:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak ja dobrze cie rozumiem...mam bliskie mi osoby,ale nie moga byc ze mna caly czas.Ciagnie mnie do samotnosci,a gdy ona nadchodzi,nie umiem sobie ze soba poradzic.Jest mi tak zle,cholernie zle.Zawsze dazylam do tego,by byc niezalezna...Dlaczego tak bardzo jestesmy uzaleznieni od innych?Tak bardzo zdani na nich?ile ja bym dala,zeby nie zawracac innym glowy swoja osoba.Kazdy ma swoje zycie i swoje problemy.A ja..nie radze sobie z niczym..moje zycie nie ma zadnego sensu...jestem tutaj na prosbe mojej matki..ile jeszcze wytrzymam ze soba?chyba za bardzo sie rozpisalam,zreszta,komu bedzie chcialo sie to czytac/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Charis
anula


Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 2436
Skąd: oldcherrytown

PostWysłany: Sob Maj 31, 2008 21:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ino na przykład mnie będzie chciało się to czytać. Smile
Jeśli jesteś tutaj na prśbę Mamy, to serdecznie Cię proszę idź sobie. Albo jesteś tu bo lubisz to forum, albo daj sobie spokój. Tak będzie łatwiej, bo tu panuje niepisana zasada: nic na siłę.

Jeli chodzi o samotność.
Ja siedzę w chacie od 3dni sama. Czuję się EXTRA. Se chodzę na golasa po mieszkaniu. Se czytam. Se milczę. Se nic nie mówię. Maluję pazury jedząc banany z truskawkami. Nikogo nie ma, poza ciszą i moimi myślami. Czy mi jest źle?
SKĄD. Właśnie tak, w takim towarzystwie czuję się najlepiej.

Drugiej osoby mi trzeba, ale... przecież nie jest to aż tak bardzo duży problem. Jak czuję, że moje struny głosowe chcą się przewietrzyć, to dzwonię do kumpeli.

Ja nie odczuwam samotności.
Zdaje sobie z niej sprawe, jak trzymam zaproszenie na ślub z wielkim napisem: Z OSOBĄ TOWARZYSZĄCĄ...
Jakby motyla noga nie wiedzieli, że sama ze sobą bawię się najlepiej! Wink

ina proszę Cię, nie pisz tak depresyjnych odpowiedzi... Zacznij cieszyć się sobą i chmurami na niebie. I tym, że żyjesz, masz dwie nogi i dwie ręce i że myślisz.
Serio!
Takie cieszenie się pomaga :]
_________________
QUEEN OF OFFTOPIC!
Wo ein Wille ist, ist auch ein Weg!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Zadziolka
weteran


Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 2272
Skąd: NAAS

PostWysłany: Sob Maj 31, 2008 21:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Charis- gdzies Ty byla jak Ciebie nie bylo kiss

Chyba trzeba nauczyc sie przebywania z samym soba. Troche czasu mi to zajelo ale teraz czasem czuje potrzebe ociecia sie od wszystkiego i wszystkich. Wowczas jest mi blogo.Kazdy ma inaczej i dla kazdego samotnosc oznacza cos innego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
w niebo
lew salonowy


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4716
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Sob Maj 31, 2008 22:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ina_ napisał:
chyba za bardzo sie rozpisalam

e no bez przesady, widziałam tutaj dłuższe wypowiedzi Wink
czemu jesteśmy uzależnieni od innych.. dobre pytanie :] Całkowita niezależność przecież nie jest we współczesnym świecie możliwa (no chyba że zostaniemy pustelnikami..). Powinniśmy wiedzieć, kiedy możemy być niezależni, ale też kiedy możemy być zależni. Wydaje mi się, że obok uzależnienia od innych istnieje coś takiego jak "uzależnienie od niezależności" i obu tych skrajności dobrze by było się wystrzegać.
_________________
If you have never been called a defiant, incorrigible, impossible woman… have faith… there is yet time.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dena
weteran


Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 2789
Skąd: z Picikowa;)

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 12:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się czuję samotna od zawsze,czuję się piekielnie samotna,ale w przeciwieństwie co do niektórych byłam i jestem w stanie ten fakt zaakceptować.Pogodzić się z tym i przyjąć do wiadomości.Ktos kiedyś o mnie już bardzo dawno powiedział"Ona była jakby z nami,ale sama"-i to była bardzo trafna,jakże trafna wypowiedź jak na 17-chyba-latkę,z tego,co pamietam,ja nie lubię ludzi i nie lubię być non stop z nimi,no chyba,ze mam akurat taką chęć Twisted Evil ,ja lubię być sama wśród ludzi.Tak posród nich i z nimi,ale żeby nikt się do mnie nie wpierdalał.Tak się czuję najlepiej.I wilk syty,i wilk syty,a owce się nie liczą.

zresztą ludzie są durni Mr. Green .wkurzają mnie niesamowicie po jakimś czasie i to jest też fakt,dla którego nie lubię z nimi przebywać.Kiedy posłucham sobie,jakie oni bzdury wygadują,to mi się w żołądku przewraca.

A może mam znajomych z nieodpowiedniej póły po prostu????
Confused

Ha.To chyba to Wink .
bo przy normalnych,inteligentnych,to ja się zachowuję i myślę normalnie....

Sama z sobą czuję się samotnie,bo po jakimś czasie zawsze przychodzi taka chęć podzielenia się z kimś,tym,co przeżywasz,co podziwiasz,żeby ten ktoś też się cieszył.I wtedy rodzi się mały frustrat Razz -z kim tu się kurwa podzielić,tą radochą...?I już przeżycie staje się niepełne.Ja rozumiem,nie wszystkim się trza dzielić,no ale przeżywanie WSZYSTKIEGO samemu też nie jest normalne,tyż prawda,ni?
_________________
Nigdy nie rozumiałam,jak można chcieć zmieszać się z tłumem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dena
weteran


Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 2789
Skąd: z Picikowa;)

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 12:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ojoj.Jak zwykle wywody schizofrenika.

Jak się sama przeczytałam,to aż się smiać zaczęłam.Same sprzeczności.Jak zwykle.Nic tu nie jest logiczne.No ale ja już niestety tak mam-wiecie jak to jest ciężko,tak mieć od 30 lat...? Buaaachaaachaaa.Tak naprawdę to jest tragedia,ale ja się z tego śmieję,bo inaczej bym zwariowała(sic!).
Dobra,przepraszam,bo offke robie,koniec
_________________
Nigdy nie rozumiałam,jak można chcieć zmieszać się z tłumem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zaasia
Czarownica
Czarownica


Dołączył: 01 Cze 2004
Posty: 3113

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dena Ty Wariacie - wszystiego naj z okazji Dnia Dziecka Tobie i reszcie dzieciakow tutaj.

Samotna - zawsze sie tak czulam, odkad zmarla moja Mama - bo zawsze bylam wsrod ludzi, ale jednak myslalam inaczej.

mi sie wydaje, ze samotna bede sie czula, poki nie znajde swojego miejsca na swiecie, i nie chodzi o takie fizyczne miejsce. Wtedy, czy z ludzmi czy bez, nie bede juz tego czula.

..przynajmniej mam taka nadzieje Rolling Eyes
_________________
Wanting to be a person you're not is a waste of the person you are - Kurt Cobain
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Charis
anula


Dołączył: 04 Paź 2006
Posty: 2436
Skąd: oldcherrytown

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 13:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

E właśńie, DZIEŃ DZIECKA.
Serdeczne buziaki dla tych niesamotnych, samotnych z wyboru, wiecznie samotnych, nigdy samotnych, samotnych na golasa ....
no dla wszystkich po prostu kiss buziole.
Żadziolko pamiętasz tę piosenkę Kombi: nasze rendez-vous?? tam jest takiefragment: "pojawiasz się i znikasz". Oto właśnie ja Mr. Green
miałam pare spraw do przemyślenia, i fure roboty z teatrem-> wiecej na Odskoczni:]
też Ci buziakuje, bo sie steskniłam:] kiss
_________________
QUEEN OF OFFTOPIC!
Wo ein Wille ist, ist auch ein Weg!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Zielona
weteran


Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 1458

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 14:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dena napisał:

Sama z sobą czuję się samotnie,bo po jakimś czasie zawsze przychodzi taka chęć podzielenia się z kimś,tym,co przeżywasz,co podziwiasz,żeby ten ktoś też się cieszył.I wtedy rodzi się mały frustrat Razz -z kim tu się kurwa podzielić,tą radochą...?I już przeżycie staje się niepełne.Ja rozumiem,nie wszystkim się trza dzielić,no ale przeżywanie WSZYSTKIEGO samemu też nie jest normalne,tyż prawda,ni?


dokladnie napisalas to co chcialam powiedziec Smile
ciesze sie kiedy mam troche czasu tylko dla siebie, moge sie zajac soba, ale przychodzi taki moment ze zaczyna mi brakowac ludzi, ale nie samej ich obecnosci, tylko bliskosci, dzielenia sie radoscia ktora odczuwam, smutkiem ktory przezywam, problemami ktore obecnie zaprzataja mi glowe i wiem ze razem latwiej znalesc rozwiazanie,
tylko pojawia sie czasem pytanie na ile ja moge obarczac innych tym co czuje, co sie we mnie dzieje,
chcialabym czuc ze moja potrzeba bycia z innymi ludzmi i dzielenia sie jest jak najbardziej zdrowa, normalna, nie jest czyms narzucajacym
chcialabym zaakceptowac ta potrzebe, nie utozsamiac ja z zaleznoscia od ludzi
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dena
weteran


Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 2789
Skąd: z Picikowa;)

PostWysłany: Nie Cze 01, 2008 15:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja kiedyś usłyszałam na terapii,że trzeba umieć BYĆ samemu ze swoimi uczuciami,tymi dobrymi i tymi złymi też,bo na tym polega dojrzałość.

I to jest chyba bardzo dobre stwierdzenie.
_________________
Nigdy nie rozumiałam,jak można chcieć zmieszać się z tłumem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 16, 17, 18  Następny
Strona 1 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.com. do zaindeksowania | Domy weselne Warszawa | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group