Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: bartek_s
Informacja o grupach w Warszawie!
SzukajSzukaj
    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  

--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.com

Chory psycholog
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madame.bozydara
**


Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 29
Skąd: Z daleka

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 16:01    Temat postu: Chory psycholog Odpowiedz z cytatem

Nie wiedziałam do jakiego działu zakwalifikować moje pytanie, dlatego wrzuciłam je tutaj.

Dręczy mnie ostatnio pewna myśl: kiedy byłam pierwszy raz u mojej psychoterapeutki (a było to cztery lata temu, chyba...), to rzuciło mi się w oczy jedno, że była dość chuda (te żylaste ręce zapamiętam do końca życia) i było mi głupio, bo wtedy miałam bulimię. Tak jakoś źle, gdy ty tyjesz i gadasz o tym z kimś, kto jest szczupły. Ale do rzeczy: pomyślałam, że może ona ma anoreksję (wiem, głupie). Wyobraźcie sobie jednak, że rozmawiałam ostatnio z kilkoma osobami, które mają ED i studiują psychologię. Zaniepokoiło mnie to. Nie wiem, czy to prawidłowe postępowanie, by osoba chora studiowała "mechanizmy leczenia" m.in. swojej choroby, czy to dobrze poznawać machinę "od środka". A jeżeli nie wyzdrowieje do końca studiów i jako chora będzie leczyć? Jeju, nie wiem, czy tak się może zdarzyć, może ja mam jakąś paranoję (mogę mieć, spoko, można mi to napisać), ale jakoś mnie to niepokoi.
Czy moje obawy są bezpodstawne?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Selma
weteran


Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1420

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 16:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja bym to dała do dla wszystkich

Nadal chodzisz do tej terapeutki? możesz z nią o tym porozmawiać.

Tak, to może się zdarzyć że ludzie z ed studiują psychologię (byłam sama taką osobą).
Nie wszyscy pracują później w zawodzie.
Jest poza tym różnica między psychologiem a terapeutą, ten drugi przechodzi długie szkolenie, własną terapię oraz superwizję i jeśli uzyskuje na koniec certyfikat, jest to (może nie gwarancja) ale bardzo mało prawdopodobne by miał problemy psychiczne a jeśliby takie się pojawiły kodeks etyczny zobowiązuje go do zawieszenia praktyki.
_________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” (S. Beckett)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
madame.bozydara
**


Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 29
Skąd: Z daleka

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 16:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Selma napisał:
ja bym to dała do dla wszystkich

Nadal chodzisz do tej terapeutki? możesz z nią o tym porozmawiać.


Nie, zakończyłam terapię dwa lata temu.
Ta Pani była psychoterapeutką, czyli na pewno przechodziła te etapy kontroli, o których napisałaś. Myślę (a raczej jestem pewna), że to były moje urojenia, a raczej zazdrość wynikająca z "konfliktu" - ja gruba, ona chuda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Klaaudiaa
doradca ds. fejsbuka


Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 2670

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 17:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet jeśli nie była chora, to dla świętego spokoju podzieliłabym się z nią wątpliwościami.
W przypadku kiedy ma problem na stówę się nim nie podzieli, ale można się dowiedziec ciekawych rzeczy czasami.

Miałam podobną sytuację, z tym że od razu zapytałam o co chodzi.

Etapy kontroli. Taaaaa.
Moje zdanie w kwestii terapeutów tzw "po przejściach" ( a myślę że coraz więcej się takich pojawia niestety, zresztą wystarczy że spojrzę na swoje stare znajome ze szpitala, z których połowa jest w trakcie czy po szkoleniu i już współczuję tym pacjentom) jest dosyc mocne, bardzo mnie to irytuje i w sumie przeraża, ale może mogą się zdarzyc wyjątki, chciałabym bardzo.

W każdym razie ja wiem, że sam fakt istnienia "chorego terapeuty" jest jak najbardziej możliwy, nie chodzi tylko o ed oczywiście. A kodeks etyczny to tylko..kodeks etyczny.
_________________
Tylko trawa głaszcze stopę, która ją depcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Selma
weteran


Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1420

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Owszem, jest to możliwe. Wszędzie zdarzają się 'ludzie i parapety".

Jednak uważam że certyfikat PTP jest mocną rekomendacją, której można zaufać. Czemuś trzeba.

Czyli zakładasz, że zaburzenie psychiczne kiedyś tam, dyskwalifikuje człowieka na całe życie, czy może masz jakieś negatywne doświadczenia (może tylko obawy?)

Moim zdaniem 'chory' terapeuta sobie po prostu nie poradzi w tym zawodzie i zrezygnuje. Kogoś przy tym może zranić i zawieść, jak to w życiu bywa. Dlatego trzeba zawsze rozmawiać o wszystkich swoich wątpliwościach, no i próbować..

Myślę że rozwijanie tego tematu może być dla niektórych czytelników niekorzystne być może..
(co nie znaczy chęci zamiatania pod dywan)
_________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” (S. Beckett)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Klaaudiaa
doradca ds. fejsbuka


Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 2670

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 18:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie nie, nie chodzi o generalizację, żebym też nie została źle zrozumiana i oskarżona o coś, czego nie napisałam.

Moim zdaniem zaburzenie czy choroba nie skreślają człowieka (w kontekście zostania terapeutą) o ile przeżycia z nimi związane nie stanowią jedynej treści życia i nie są głównym powodem podjęcia nauki w tym kierunku czy pracy.
Ale tak, myślę że takie osoby, a jest ich naprawdę dużo, są jakby z "grupy największego ryzyka" i powinny sto razy się zastanowic, czy aby przypadkiem ich ogromne zainteresowanie w/w nie wynika z tego, że ich życie z powodu wcześniejszych własnych doświadczeń koncentruje się głównie na problemach własnych czy innych i nie widzą dla siebie żadnej innej alternatywy.
Innymi słowy, dobrze byłoby tzw. robic jeszcze coś innego.

Istnieją chorzy terapeuci albo tacy, którzy mają jakąś mało zdrową motywację do wykonywania zawodu i to jest fakt, przynajmniej dla mnie. Znam osobiście i mnie to po prostu osłabia.
Znam też osoby, które mimo wcześniejszych doświadczeń byłyby i może będą całkiem normalnymi terapeutami.
Nie generalizujmy, ale też nie zaprzeczajmy że takie zjawisko nie ma miejsca, bo ma.
_________________
Tylko trawa głaszcze stopę, która ją depcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
madame.bozydara
**


Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 29
Skąd: Z daleka

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 19:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miałam na studiach koleżankę, która była kilkakrotnie w szpitalu (nie z powodu ed) i zawsze, gdy wracała, powtarzała, że chce iść na psychologię. Wydawało mi się to dość dziwne. Ja nie potrafiłabym unieść takiego ciężaru, natomiast ona uważała, że jak najbardziej, ok, oł rajt, of kors. Myślę, że miała jakieś powody, ale jakie? Podejrzewam, że dopiero dobry psychoterapeuta, by je odnalazł.

Z moich prywatnych doświadczeń dodam, że w czasie anoreksji poznałam pewną psycholożkę (młoda, dawałabym jej 27 lat, dość szczupła), która zapytała mnie, co jem. No to ja bla bla bla, i dodałam, że nie smażę papryki, ale wrzucam do garnka, gdzie na dnie jest woda. A ona do mnie: to nie widzisz, że mimo wszystko tam pływa tłuszcz?
Pożegnałam panią.

Stąd mój niepokój, że spora grupa osób chorych garnie się na psychologię i chcą siedzieć po złej stronie gabinetu, nie na kozetce, ale obok. To trochę dla mnie straszne Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Klaaudiaa
doradca ds. fejsbuka


Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 2670

PostWysłany: Sob Paź 27, 2012 19:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sama teraz poszłam na psychologię bo jakoś tak było mi najbliżej do tego kierunku, po wcześniejszych failach, poza tym nie poradziłabym sobie na ekonomii która też umożliwiłaby mi robienie tego, co chcę i wybrałam moim zdaniem przystępniejszą opcję.
No ale ja nie zamierzam zajmowac się ani pomocą psychologiczną ani tym bardziej terapią.

Wystarczy wziąc pod lupę ludzi z psychologii czy pokrewnych kierunków zrzeszających też tych, co chcieli pójśc na psycho ale nie wyszło i zapytac się co chcą robic "po" a potem obserwowac i uważne słuchac co komu dolega.
Mój rok jest idealnym przykładem i myślę, ze to nie wyjątek. Ale studia to tylko studia, można po nich robic wszystko i nic, najważniejsze to nie brnąc w niewłaściwą stronę ( a w sumie jest to w jakiś sposób bardzo kuszące przecież).
_________________
Tylko trawa głaszcze stopę, która ją depcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ewels
****


Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 249
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 02, 2012 22:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uzyskanie Certyfikatu owszem wiąże się z dluuuugą drogą do jego "uzyskania".Ale też nie jest do końca wyznacznikiem "dobry, zły Terapeuta/Psycholog".
Tutaj wszystko zależy od jednostki.Tego jakim dana osoba jest człowiekiem.
Czy ma szeroko pojęte predyspozycje.

Czy nie minęła się z powołaniem(własnie na zasadzie pójdę na Psychologię to się"zaleczę".Ozdrowiałam na własna rękę czy pozjadałam wszystkie rozumy).

Znam wiele osób, które nie rozwiązawszy wcześniej swoich problemów poszły na Psychologie i Resocjalizacje(Pedagogikę).Pokuszę się o śmiałe stwierdzenie iż w przyszłości skrzywdzą swoich Pacjentów.

Co do dywagowania "chory,a zdrowy Terapeuta". Hm...Ja mam mieszane uczucia...Zależy to też od zakresu działań danego Specjalisty.W nie których przypadkach jest to coś przydatnego.Coś co potrafi być dodatkowo atutem w Terapii.
Tu też kwestia tego z jakim człowiekiem mamy styczność.Jak owy fakt w swojej pracy z pacjentem wykorzystuje.
...Nie oceniała bym tego pod kątem "lepszy-gorszy",bo każdy Terapeuta ma swoją własna metodę działania-każdy Pacjent potrzebuje "czegoś innego". Nie da się tego ocenić.
Taka Terapia jest też zupełnie inna, w wypadku osób "teoretycznych i praktycznych"(uogólniam).Niekiedy to się czuje. "książkowego Teoretyka" i człowieka, który "zna z autopsji".

Co jest zdrowsze?Odpowiedniejsze? Właściwsze?
To kwestia indywidualna-obu stron.
_________________
''W ostatnich dniach uczyłam się, jak nie ufać ludziom. Cieszę się, że oblałam. Czasami polegamy na ludziach jak na lustrze, aby określić , kim sami jesteśmy i każde odbicie tworzy mnie coraz bardziej".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Selma
weteran


Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1420

PostWysłany: Pią Lis 02, 2012 23:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ewels, odnoszisz sie chyba do terapii uzaleznien?
Klaudiaa a czy chcesz sie zajmowac psych organizacji, rekrutacja?

Ja jako prawie magister psychologii chyba 'wierzę' w certyfikaty;] Nie znaczy ze osoba z nim jest super ale jestem przekonana ze jest on gwarancja profesjonalizmu i braku zaburzen psychicznych
Poznalam tez bardzo wielu studentow pychologii z ktorych czesc pracuje juz w zawodzie i hm.. kiedys bylam troche przestraszona co to bedzie, teraz stwierdzam ze jednak przez 5 lat studiow bardo wiele mozna sie nauczyc i zmienic w sobie.. zdarzaja sie oczywiscie wyjatki, ale wiekszosci osob bym sie nie bala ;]

nadal nie wiem czy temat moze kogos niechcacy nie zniechecic do podjecia terapii
_________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” (S. Beckett)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Allegra
weteran


Dołączył: 18 Lis 2004
Posty: 1456

PostWysłany: Sob Gru 01, 2012 13:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie mogłam się oprzeć i pozwolę sobie zacytować słowa mojego starego psychiatry:
"Na terapie? A po co? oni mają bardziej narąbane w głowach niż ty" Laughing
Omal nie spadłam z krzesła.
Nigdy tego nie zapomnę!
_________________
"To wielka pokusa zostać aniołem,
ale granica między byciem aniołem a niebyciem w ogóle
jest niezwykle cienka."

Paul Virilio
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
martyna2525
****


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 183
Skąd: KRAKÓW

PostWysłany: Nie Gru 09, 2012 17:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kilka lat temu jak się tutaj zalogowałam byłam osobą pracującą na oddziale z osobami chorymi na ed a w tym samym czasie ja byłam w stanie poważnym.
Wydawało mi się że pacjenci nie wiedzą co sie działo, że personel też nie wiedział byłam tak zapatrzona w swoje ukrywanie objawów że nie patrzyłam na pacjentów. Jak patrzę na to z perspektywy czasu to wiem, że to że w ogóle miałam do czynienia z chorymi było ryzykowne dla wszystkich.

od czegoś są superwizje, by pacjent mógł być bezpieczny.
_________________
-Żyj - powiedziała Nadzieja
-Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho Życie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ewels
****


Dołączył: 26 Gru 2011
Posty: 249
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Gru 09, 2012 18:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Allegra,cytat Psychiatry mnie powalił Cool

Selmo, nie-nie odnoszę się tylko do terapii uzależnień, stwierdzam ogólnie.Jako przeterapeutyzowana w te i na zad w wielu sferach Razz Cool
_________________
''W ostatnich dniach uczyłam się, jak nie ufać ludziom. Cieszę się, że oblałam. Czasami polegamy na ludziach jak na lustrze, aby określić , kim sami jesteśmy i każde odbicie tworzy mnie coraz bardziej".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Selma
weteran


Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1420

PostWysłany: Nie Gru 09, 2012 21:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

martyna, nie znam cię
jak jest teraz z tobą? pracujesz (w jakim?) zawodzie?
_________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” (S. Beckett)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
martyna2525
****


Dołączył: 26 Sie 2005
Posty: 183
Skąd: KRAKÓW

PostWysłany: Pon Gru 10, 2012 8:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

strasznie dużo czasu upłynęło Smile
u mnie jest dobrze, pracuje ( konkretów wolałabym nie zdradzać) z pacjentami ale już nie z ed, i myślę że nie wrócę juz do tej grupy chorych.Nie mam takiej pewności że choroba nie wróci więc wolę zachować odpowiedni dystans.
Smile
_________________
-Żyj - powiedziała Nadzieja
-Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho Życie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.com. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group