Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: AdamD
SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  
--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.pl

studentem być...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 15:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak wygląda kolokwium?

na jednym z pierwszych wykładów ze staropolki, pan profesor ojcowskim wręcz tonem zapytał, czy jest coś, czego nie wiemy - jeśli tak - walmy śmiało, on z przyjemnością wszystko wyjaśni. Jakież było jego [profesora] zdziwienie, kiedy odważna dziewczyna podniosła rękę i zadała pytanie:
Przepraszam, a kolokwium jest ustne czy pisemne?

Ojcowski ton profesora zastąpiła drwiąca reprymenda, że przecież sama nazwa wskazuje na to, że kolokwium jest ustne.

eee... okej. Każdy zna łacinę, więc spoko, rzeczywiście dziewczyna się chyba z choinki urwała. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
w niebo
weteran


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4057
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 16:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No chyba nie do końca, bo z tego co pamiętam, to każde kolokwium, jakie miałam do tej pory było pisemne, w życiu nie miałam ustnego kolosa :-)

poradnia językowa pwn napisał:
Czy poprawne jest używanie nazwy kolokwium na określenie sprawdzianu pisemnego na uczelni wyższej? Colloquium znaczy 'rozmowa', skąd takie użycie tego wyrazu?
Tak, to prawda. Polski wyraz kolokwium jest zapożyczeniem z łac. colloquium ‘rozmowa’, upowszechnionym w naszym języku w XIX w. w znaczeniu ‘dysputa; sympozjum’, czyli ‘rozmowa na określone tematy’. W XX w. pojawiło się nowe środowiskowe znaczenie ‘sprawdzian wiedzy dla studentów’, przy czym początkowo miał on rzeczywiście formę rozmowy, tzn. egzaminator pytał, student odpowiadał. Wtórnie taki sprawdzian przybierał formę pracy pisemnej. Kierunek zmian znaczeniowych był więc następujący: rozmowa → rozmowa na określone tematy → rozmowa sprawdzająca wiedzę rozmówcy.

— Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?kat=7&od=10

_________________
Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, co nie umieją latać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 17:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Confused

to pan profesor widać, ma słabe nerwy i nietolerancje dla braku znajomosci łaciny. W niebo, na jakiej uczelni studiowałaś w Krakowie? moze tylko na uj-cie kolosy są ustne Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
w niebo
weteran


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4057
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 19:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na uj-ocie :-P Teraz jestem na UW, tu mamy same kolosy z języka, więc raczej też pisemne są. Może i to się powinno nazywać inaczej, ale fakt jest taki, że w praktyce mówi się na to "kolokwium". Może na polonistyce (to o ten kierunek chodzi kraa?) podchodzą bardziej restrykcyjnie do nazewnictwa :-)
_________________
Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, co nie umieją latać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zielona
weteran


Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 1271

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 9:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o fajnie wiedziec, nie wiedzialam ze kolokwium z natury jest ustne Smile
fajnie znac pochodzenie tego slowa
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 17:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tak, w niebo, polonistyka. No to sama nie wiem już. Okaze sie po pierwszym kolosie Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 9:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powiedzmy, że studiujecie najnudniejszy, najbardziej nietrafiony kierunek pod słońcem, przez co każdy dzień na uczelni kojarzy się Wam ze stratą czasu, tudzieżWink) frustracją i nieustannym poczuciem, że i tak na pewno oblejecie jeden z egzaminów, bo nauka totalnie nieinteresujących przedmiotów urasta w Waszych oczach do rangi syzyfowej pracy. Razz

Jednocześnie zawód, który czeka na Was po pięcioletniej gehennie;-) (istnieje nikła, ale zawsze-szansa, oczywiście, że od drugiego roku w górę, studiowanie będzie nieco ciekawsze), w jakimś tam dużym nawet stopniu Was pociąga.

ALE, będąc nieszczęśliwymi posiadaczami cechy jaką jest nieumiejętność podejmowania decyzji^^, jako światełko w tunelu traktujecie zmianę kierunku od października (na wymarzony w zasadzie;-)), przy czym nie macie pojęcia, co robić dalej z trefnymRazz kierunkiem. Wasz ostry jak brzytwa umysł pokontemplował chwilę i wpadł na kilka pomysłów:
1. można by pomęczyć się na tej nudnej polonistyce (demaskacja:P), wziąć dziekankę, studiować sobie nowy kierunek i zamrozić przymus zdecydowania o tym, co robić dalej z filologią PL, do końca urlopu dziekańskiego
2. można by, w szaleńczym porywie wiary we własne możliwości Laughing, spróbować pociągnąć dwa kierunki. Ludzie tak robią i żyją.
3. pomysł konformistyczny: pozwolić życiu zdecydować za mnie, czyli łazić na uczelnię, wykrzesać z siebie odrobinę motywacji i jakoś zaliczyć rok lub nie wykrzesawszy ani odrobiny motywacji, wylecieć i mieć poczucie zmarnowanego półrocza Confused [zajebisty pomysł, zaiste:P]
4. pomysł pragmatyczny: rzucić studia, znalazłszy wcześniej pracę, zarobić trochę kasy i samozadowolenia;-), wzrosnąć w siłę i poczucie niezależności, a za rok w pełni władz umysłowych i sił witalnych, rozpocząć studia nowego kierunku. Może w innym mieście?^^ Ten pomysł, jakkolwiek fajny^^, wymagałby ode mnie sporo odwagi (którą nie wiem, czy mam) oraz przyjęcia postawy buntowniczej wobec świata i zawiedzionych oczekiwań bliskich, którzy delikatnie rzecz ujmując, nie byliby zadowoleni.

no, co byście zrobili? Razz

oczywiście pytającą formę (ee?) mojej wypowiedzi potraktujcie z przymrużeniem oka, albowiem, jakkolwiek odpowiedzialność za podjęcie tejże decyzji waży chyba z tonę:/, muszę ją samodzielnie wziąć na me wiotkie jak trzcina:P barki. No nic. Tak sobie napisałam, może ktoś przeczyta i się pośmieje lub ucieszy, że nie ma podobnego dylematu, bo wbrew pozorom, ciężko mi z nim. Ech. Confused
_________________
Psy mają swoich panów, a koty - służbę Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8021
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 9:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

#4 Exclamation

Polonistyka to jakiś absurd jest, zresztą co Ty właściwie chciałaś robić po tym kierunku? No i jaki jest pomysł konkurencyjny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 11:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chciałam uczyć w szkole. Jednak po wielogodzinnych rozmyślaniach, doszłam do wniosku, że chyba(!) się do tego nie nadaję. Nie wyobrażam sobie, że nauczam klasę licealistówRazz a praktyki, które w założeniu, miałabym mieć ZA ROK, to dla mnie totalna abstrakcja. Trafię do LO, pełnego młodzieży, wyglądającej doroślej niż ja, w rzeczywistości młodszej zaledwie o 3-4 lata i wśród śmiechów i lekceważących spojrzeńWink będę musiała przekazać im WIEDZĘ Shocked

co do pomysłu konkurencyjnego. Właściwie są dwa. Albo psychologia (sądzę, że po zmienieniu przez UJ wymogów rekrutacyjnych, dostanę się. jeżeli nie, poszukam miejsca w całej Polsce:) i tak zamierzam składać wirtualne papiery również do Warszawy), albo pedagogika, ze specjalnością (do wyboru po licencjacie) oligofrenopedagogika.

Niezależnie od tego, co postanowię (też składam się ku #4), jestem w trakcie szukania pracy, bo nie rzucę studiów, nie mając "pleców", że tak powiem. Wink Natomiast poczucie, że wszystkich zawiodłam^^,ostatecznie, mogę zracjonalizować, nie? Że to moje życie, że ja decyduję i że ja jestem ważna Exclamation Wzburzone i pełne wyrzutu spojrzenia rodziców po miesiącu się im znudzą. Laughing
_________________
Psy mają swoich panów, a koty - służbę Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8021
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 11:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz ... nie chcę Cię odzierać z marzeń, ale uczenie w szkole to jest orka, na dodatek praktycznie pieprzony wolontariat. Jak masz farta i pochodzisz z bogatej rodziny / masz bogatego męża / wygrałaś w totka, to pewnie możesz się spokojnie spełniać jako belfer od polskiego, ale w innych okolicznościach to będzie niestety spory stres za psie pieniądze, zero wdzięczności i totalny brak szacunku. Mamy czasy zakładania nauczycielom koszy na śmieci na głowę, a nie strzelania uczniów po łapach linijką.

Oligofrenopedagogika (osz kurna bestio Ty, zmusiłaś mnie do skorzystania z google!) daje chyba sporo większe szanse na pracę która da i satysfakcję, i pieniądze. Choć temat trudny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 13:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Absolutnie nie odzierasz mnie z marzeń ani nie pozbawiasz złudzeń, bo ja tych złudzeń od dawna nie mam Smile Tyle, że do pewnego czasu sądziłam, że właśnie praca nauczyciela z powołaniem i moje poświęcenie^^ zaprocentują w postaci satysfakcji i sympatii uczniów.
O pieniądzach myślałam tak: jeżeli będę lubić to, co robię, nie muszę przecież zarabiać kroci. Teraz czuję, że ilość minusów znacznie przewyższa plusy i ...

AdamD napisał:
to będzie niestety spory stres za psie pieniądze, zero wdzięczności i totalny brak szacunku. Mamy czasy zakładania nauczycielom koszy na śmieci na głowę, a nie strzelania uczniów po łapach linijką.


no właśnie. Confused
poza tym - jak pisałam - pięcioletnia gehenna na polonistyce, która nie mieści się w kręgu moich zainteresowań. Jednak. Bo niewiele wspólnego ma z literaturą, czytaniem i tworzeniem własnych tekstów.

Cytat:

Oligofrenopedagogika (osz kurna bestio Ty, zmusiłaś mnie do skorzystania z google!) daje chyba sporo większe szanse na pracę która da i satysfakcję, i pieniądze. Choć temat trudny.


Cool
Jestem wolontariuszką w szkole dla dzieci autystycznych, więc wiem, na co się piszę i robię to z pełną świadomością.
Pozostaje jeszcze kwestia psychologii, ale mam trochę czasu na podjęcie decyzji.

No nic.

Dziękuję, Adam Smile
_________________
Psy mają swoich panów, a koty - służbę Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Neferiti
Niezłomna Oportunistka
Niezłomna Oportunistka


Dołączył: 26 Lut 2005
Posty: 4834

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AdamD napisał:
#4 Exclamation

Polonistyka to jakiś absurd jest, zresztą co Ty właściwie chciałaś robić po tym kierunku? No i jaki jest pomysł konkurencyjny?


Mnogość specjalności przekłada się na mnogość zawodów, które można wykonywać po tym kierunku - tego jest naprawdę mnóstwo (edytorstwo, dziennikarstwo, nauka języka polskiego jako obcego, komparatystyka, logopedia, reklama, PR, komunikacja medialna, spotkałam się nawet ze specjalnością wydawniczą, a i to jeszcze nie wszystkie, można sprawdzić na stronach poszczególnych Instytutów co mają w swojej ofercie - a jeśli chodzi o pracę to szukając dla siebie jakiegoś zajęcia co chwile natrafiałam na oferty kierowane do studentów bądź absolwentów filologii polskiej).

Ja, myśląc praktycznie, sprawdziłabym które z przedmiotów mógłby się ewentualnie pokrywać z przedmiotami na przyszłym kierunku - chodziłabym tylko na nie, zdałabym ładnie egzaminy, a później miałabym mniej do roboty O_O Nie to, żebym była leniwa, ot, przepracowywanie się jest bardzo niezdrowe Wink Jeśli żadne by się nie pokrywały to rzuciłabym studia w diabły Smile Doprawdy, nie ma sensu się męczyć (ale też zajmij się jakimś kształceniem własnym, zapisz się na jakieś kursy albo chodź na wykłady otwarte, jeśli rozleniwisz umysł będzie Ci ciężko przestawić się na akademicka rzeczywistość).

Bycie nauczycielem to rzeczywiście niewdzięczna robota, nie życzę Ci tego z całego serca Smile (oho, od poniedziałku mam praktyki w szkole)


Pozdrawiam,
Nefka
_________________
Ceterum censeo Carthaginem delendam esse!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8021
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 13:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kraa napisał:
O pieniądzach myślałam tak: jeżeli będę lubić to, co robię, nie muszę przecież zarabiać kroci.


Też tak myślę, ale o ile dobrze kojarzę nie znam nikogo komu by się udało ugotować i zjeść satysfakcję, oraz na podstawie zaangażowania w pracę dostać kredyt hipoteczny Smile Jest moim zdaniem pewne minimum poniżej którego mógłbym pracować tylko i wyłącznie mając przelaną na konto kumulację z totka, ew. w przypadku awaryjnym typu jedną pracę tracę, a drugiej nie mogę znaleźć.

Tak jak popatrzyłem na zarobki, to nauczyciel mianowany zarabia gdzieś na skraju... akurat tyle żeby nie umrzeć z głodu, ale stanowczo za mało żeby ruszyć z miejsca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 647
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Lut 24, 2010 14:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Neferiti napisał:


Mnogość specjalności przekłada się na mnogość zawodów, które można wykonywać po tym kierunku - tego jest naprawdę mnóstwo (edytorstwo, dziennikarstwo, nauka języka polskiego jako obcego, komparatystyka, logopedia, reklama, PR, komunikacja medialna, spotkałam się nawet ze specjalnością wydawniczą, a i to jeszcze nie wszystkie, można sprawdzić na stronach poszczególnych Instytutów co mają w swojej ofercie - a jeśli chodzi o pracę to szukając dla siebie jakiegoś zajęcia co chwile natrafiałam na oferty kierowane do studentów bądź absolwentów filologii polskiej).


Twoje słowa były skierowane do Adama, ale się ustosunkuję Smile Na UJcie specjalizację wybiera się na pierwszym roku i - nie widząc siebie w zawodzie typu edytor czy wydawca^^ - wybrałam nauczycielstwo. To nieco zawęża możliwości wyboru zawodu do nauczyciela polskiego lub nauczyciela polskiego jako języka obcego. Ewentualnie, mogę być logopedą, ale chyba podziękuję. Wink

Cytat:

Ja, myśląc praktycznie, sprawdziłabym które z przedmiotów mógłby się ewentualnie pokrywać z przedmiotami na przyszłym kierunku - chodziłabym tylko na nie, zdałabym ładnie egzaminy, a później miałabym mniej do roboty O_O Nie to, żebym była leniwa, ot, przepracowywanie się jest bardzo niezdrowe Wink Jeśli żadne by się nie pokrywały to rzuciłabym studia w diabły Smile Doprawdy, nie ma sensu się męczyć (ale też zajmij się jakimś kształceniem własnym, zapisz się na jakieś kursy albo chodź na wykłady otwarte, jeśli rozleniwisz umysł będzie Ci ciężko przestawić się na akademicka rzeczywistość).


super!
dziękuję za praktyczne rady, Nef Smile Tak właśnie zrobię, zaraz zagoszczę na stronie www UP oraz UJu. A o rozleniwieniu umysłu też pomyślałam i na pewno nie pozwolę sobie stanąć w miejscu w sferze kształcenia własnego. Wink
Taaak. I jeszcze muszę znaleźć pracę, w razie gdyby odwaga dopomogła^^ mi rzucić studia.

Adam - na jednej wizycie w szkole w ramach warsztatów psychologiczno-pedagogicznych pani dyrektor^^ przedstawiła nam zarobki nauczyciela w jej placówce. I, choć ton jej głosu był bardzo zachęcający i życzliwy, wielu studentom, "nauczycielom z powołania" zrzedła mina, gdy usłyszeli, że najwyższa stawka po iluśtam latach, z tytułem doktora, rzeczywiście jest niska. niewspółmiernie do wykształcenia. Confused
_________________
Psy mają swoich panów, a koty - służbę Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cygnus
Agrostyk


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 6309
Skąd: Warszawa [hometown: Pabianice]

PostWysłany: Czw Lut 25, 2010 3:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Studia studiami, ale większość osób idzie na studia nie mają wielkiego pojęcia, co chce robić (przykładem niżej podpisany).
Ci, co wiedzą, nadzwyczaj często po studiach nie robią tego, co zaplanowali, ani co by z toku studiów wynikać miało (no, chyba że ktoś jest informatykiem, po medycynie lub czymś równie mocno sformatowanym, z pewnym zatrudnieniem i niezłą kasą).

Wniosek - studia studiami, ale częściej to nie umiejętności wyuczone na studiach, ale kontakty z ludźmi i późniejsze szkolenia w firmach dają pracę i pieniądze. Oczywiście to tylko IMHO, na dodatek o 3 nad ranem. Wink
_________________
MOJA GALERIA: http://community.webshots.com/user/Jakubno

"Jeśli do doliny prowadzi wysoka przełęcz, odwiedzają ją tylko najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Następny
Strona 11 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.pl. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group