Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: bartek_s
Informacja o grupach w Warszawie!
SzukajSzukaj
    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  

--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.com

Bliscy grają w ED
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cygnus
Agrostyk


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 6818
Skąd: Warszawa [hometown: Pabianice]

PostWysłany: Sro Kwi 04, 2007 21:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czasem najelpszym co można zrobić, to wycofać się. Ona wie, co myślicie i wie też, że nic nowego jej raczej nie powiecie. A nachalne powarzenie w kółko czegoć, czego ona nie uważa za prawdziwe niczego dobrego nie przyniesie. Więc rada Ai jest najsensowniejszym: być obecnym ale nie narzucać obecności, być pomocnym, ale nie narzucać jej roli ofiary a sobie zbawcy.
_________________
MOJA GALERIA: http://community.webshots.com/user/Jakubno

"Jeśli do doliny prowadzi wysoka przełęcz, odwiedzają ją tylko najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lexus
*


Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 8
Skąd: Polska

PostWysłany: Sro Kwi 04, 2007 21:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za naprawdę dobre rady. Oh gdybyż to życie było prostsze... Crying or Very sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
madalena
****


Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 247

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 19:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mam tylko takąwątpliwość, co do poruszanego tu wątku (a może raczej pytanie), no bo gdzie leży granica między nie przejmowaniem odpowiedzialności za chorobę, a pomocy w chorobie
mam problem ze sformułowaniem tego o co mi chodzi, więc może posłużę się przykładem: czy jeżeli ja jako chora uprę się np. że będę jeść tylko lody, bo lodów sie nie boję (zresztą mniejsza o powód), to czy moja rodzina ma mi na to pozwolić, w imię zasady że to moje życie, i jeśli tak, to czy ma mi w konsekwencji te lody fundować?
czy też uznać że jak ja chcę jeść sobie lody, to niech sobie chcę, ale oni nie przyłożą do tego ręki, bo nie będą pomagać mi w chorobie...
gdzie przebiega tu granica między wspieraniem w zdrowiu a wspieraniem w chorobie? jak rodzic ma postąpić w takiej sytuacji?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Żmijka
Miś Może Być :-)


Dołączył: 16 Lis 2004
Posty: 2026
Skąd: W - wa

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 19:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem na czym polega dylemat, bo tak czy siak dotyczy on objawów i skupiania się na nich. Confused
Zdrowienie polega na koncentrowaniu się na człowieku, a nie jego żywieniowych dylematach, upodobaniach, fanaberiach etc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Angiee
Lepsza od Google
Lepsza od Google


Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 7959
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 19:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Odpowiedz jest prosta, skoro ludzie maja traktowac chorego na ED normalnie, to maja go traktowac normalnie.

Jakbym oswiadczyla rodzicom, ze bede jadla tylko eeee sushi bo tylko to mi smakuje, to pewnie raz na jakis czas dostalabym na to kase, ale na reszte musialabym sobie zarobic. Bo jest roznica miedzy fanaberaiami i tym co od normy odstaje, a tym co nie.

Kazdy sam wyznacz granice normalnosci, przynjamniej mniej wiecej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
madalena
****


Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 247

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 20:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no właśnie i chodziło mi zeby uwyraźnić, że "nie przeszkadzanie" i niekontrolowanie i traktowanie normalnie, nie oznacza jednocześnie tolerowania fanaberii...
chodzi mi o to że zdanie :"zostawić sprawy własnemu biegowi", czy "sama musi dostrzeć swój problem" łatwo można i tak zinterpretować, ze trzeba pozwolić na jedzeniowe i inne "wymysły", no bo jeżeli nie koncentrować sie na tym co chory je, to pozwolić i jeść tylko lody: "bo nie jedzenie jest problemu istotą"
nie umiem już jaśniej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8380
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 20:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To nie pisaliśmy jakieś pięć miliardów razy że trzeba chorego traktować tak jak każdego innego człowieka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
madalena
****


Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 247

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 21:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czyli jak? to hasło "normalny" niewiele mi mówi
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8380
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 21:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co by Twoja sąsiadka powiedziała córce, gdyby ta któregoś dnia postanowiła jeść tylko lody?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
madalena
****


Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 247

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 21:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to zależy od sąsiadki Laughing
zapewne taka "stereotypowa" powiedziałaby: "wariactwo" ale za wariactwo wśród sąsiadek stereotypowych uchodziłoby też np. niejedzenie mięsa, nie chodzenie do kościoła, bycie innej orientacji seksualnej niż hetero, życie bez ślubu itd Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cygnus
Agrostyk


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 6818
Skąd: Warszawa [hometown: Pabianice]

PostWysłany: Wto Kwi 10, 2007 21:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No więc masz odpowiedź: każdy powinien traktować chorego według swoich standardów normalności. Czyż to nie oczwysite?
_________________
MOJA GALERIA: http://community.webshots.com/user/Jakubno

"Jeśli do doliny prowadzi wysoka przełęcz, odwiedzają ją tylko najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
madalena
****


Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 247

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2007 0:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czyli mam rozumieć, że nie ma reguły i każdy bliski musi sam rozważyć czy to mieści się w granicach jego poczucia normalności czy nie... hmm a co z poczuciem normalności chorego? jak mu się poczucie normalności jego bliskich nie podoba, to ma zacząć żyć na własny rachunek?, a jeśli jest zasmarkaty, to, co: walczyć, buntować, oszukiwać, wymuszać zgodę na realizację swoich wymysłów, czy też pogodzić sie z myślą że jako chory ma wypaczone poczucie normalności?
lody to był tylko przykład. taka sytuacja, gdy realizcja moich potrzeb jest uzależniona od sfinalizowania tych potrzeb przez innych, nie musi wcale dotyczyć jedzenia, co jednak gdy te potrzeby w rozumieniu bliskich są "chorymi" potrzebami? nadal nie jest to dla mnie jasne! łatwo mówić "nie ingeruj" tak ogólnie: diabeł tkwi w konkretnych sytuacjach życia codziennego Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Neferiti
Niezłomna Oportunistka
Niezłomna Oportunistka


Dołączył: 26 Lut 2005
Posty: 5159

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2007 1:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zadaniem rodziny jest normalne traktowanie - nie jest ono tożsame z pomaganiem w chorowaniu i pozwalaniem na wszelkiego typu fanaberie.
Jeśli moje potrzeby są zależne od osób trzecich (w tym wypadku bliskich), to mają oni podejmować decyzje tak jak gdyby choroba mnie nie dotyczyła.

I to chyba najrozsądniejsza odpowiedź jaka przychodzi mi do głowy. Przykładać swoją miarę normalności, ale też i zdrowy rozsądek.

Co zaś się tyczy postrzegania normalności przez chorą osobę, to niech ta normalność będzie praktykowana, ale we własnym zakresie. Bliscy nie powinni ulegać wszelkim dziwactwom, wprowadzać ich we własne życie, czy pomagać w ich realizacji, ale też nie powinni na siłę odwodzić od nich chorej, bo taka postawa ma zgoła inny efekt niż zamierzony.

Pozdrawiam ciepło :]
_________________
Ceterum censeo Carthaginem delendam esse!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 14771
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 11, 2007 6:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Za normalne uważam kupowanie lodów raz w tygodniu (choć zdażało mi się i jeść big milki raz dziennie), normalnie jesli ktoś wyżera mi zawartość lodówki w jeden wieczór zrobiłabym awanturę (tylko, że ja mam trochę mało w lodówce zazwyczaj, więc nie wiem czy powinnam), normalnie jak ktoś ostentacyjnie odmawia zjedzenia czegoś, to nie komentuję tego, normalnie nie zmuszam ani nie wymagam od nikogo by jadł z jakiejś okazji, normalnie jak ktoś ma jakieś wyjątkowe potrzeby, to musi je sobie zaspokoić sam jeśli ja nie umiem lub nie chce tego zrobić.
_________________
Unikać emocji, to znaczy unikać życia.
Nawet najmniejsza pomoc może coś zmienić.
Nigdy nie wiesz gdzie znajdziesz dom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
painec
*


Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 12

PostWysłany: Wto Cze 26, 2007 13:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeczytałam wszystkie posty do tego tematu, część wydrukowałam i dam synowi, może też poczyta.
Jutro rano jedzie do Ani i obawialiśmy się, czy potrafi zachować zimną krew, wczoraj długo rozmawialiśmy, miałam strach w oczach, że pobyt Micha u Ani skomplikuje... a teraz po przeczytaniu tych postów jestem pewna, ze Michu ma w sobie jakąś nadzwyczajną mądrość, bo wg mnie ma podejście do choroby siostry dokładnie takie na jakie wskazujecie wyżej; kocha ją i martwi się, jednak nie użala się i nawet ostrzegał mnie przed poddawaniem się jej fanaberi. Widzi w niej nadal swietną kumpelkę i dalekie mu są czarne myśli, optymizm aż kipi z niego i wierzę, ze pobyt u Ani będzie ok.
A ja się od niego uczę. Bardzo się cieszę, że tak się układa, dziekuję Wam.
C.P.
_________________
painec
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.com. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group