| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
painec *
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 12
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2007 16:36 Temat postu: pomóc tak żeby nie szkodzić |
|
|
Witajcie
jestem mamą 25 letniej Ani, która dzisiaj została wypisana ze szpitala z diagnozą - anureksja
mieszkamy od siebie w odległości 1000km, w pierwszym odruchu chciałam zaraz do niej jechać... ale cieszę się, że resztki rozsądku zwyciężyły i mam czas na mądre podejście do problemu
Ania ma tam osoby, które są dla niej opiekuńcze i serdeczne, a to na ten moment bezcenne
nie dostałam obuchem w łeb, bo od kilku miesięcy czułam, że może się tak stać, a jednak serce mam ściśnięte; moje ukochane dziecko zbiera żniwo mojego i swojego życia
"mojego" jest pewnie dla niej bardziej bolesna, bo sama przecież jest za młoda, żeby mieć aż tyle osobistych gorzkich przeżyć
trudno być pogodną mamą z takim poczuciem winy wobec swojej ukochanej córki
dlatego z całych sił staram się nie komplikować sytuacji jaka jest, staram się nie grzebać w przeszłości lecz widzieć jasno przyszłość, być obok a jednocześnie "na wyciągnięcie ręki", przyglądać się ale "nie włazić" papciami w ułożone przez nią klocki, teraz jest tylko jej ruch...
Ania wie, a przynajmniej dzisiaj przez telefon mówiła mi, że zdaje sobie sprawę, że sama sobie nie poradzi, że specjalistyczna opieka jest niezbędna, ma namiary na profesjonalny szpital, lekarzy... reszta należy do niej
wierzę, że jest jak mówiła, odniosłam wrażenie, że pierwszy raz od kilku miesięcy jest szczera i to jest dla nas nadzieja na przyszłość
nie wiem tak do końca czy mój post jest zgodny z obowiązującym regulaminem, bo powiem szczerze pisałam jak czuję i nie zastanawiałam się nad tym
a jestem tutaj, bo mam prośbę do tych, którzy mieli lub mają podobną sytuację w swoim życiu aby zechcieli się ze mną podzielić swoim doświadczeniem
dziękuję C.P. _________________ painec |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ailuros Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003 Posty: 14404 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2007 16:56 Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy nie trzeba będzie tego przenieść na jak mi źle, ale... no pomyślę. Ciężko jest tak rozmawiać o chorobie, żzeby nie szkodziło to innym uzytkownikom forum stąd moje wątpliwości.
ps. 25 lat to całkiem wystarczający czas by nazbierać sobie troszkę przeżyć. Jedni żyją 50 i nie doświadczą wiele inni 10 i dośc. _________________ Każde znaczenie jest z naszego nadania.
Nie ma nic pospolitszego niż chęć bycia wyjątkowym- Shakespeare. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ela ***
Dołączył: 04 Sie 2004 Posty: 62
|
Wysłany: Wto Cze 19, 2007 14:45 Temat postu: |
|
|
Rozumiem co czujesz.
zacytuję z książki ,,My Rodzice dorosłych dzieci,, - Ewy Woydyłło
,,Rodzic nawet najbardziej mocowładny i kontrolujący nie jest jedynym sprawcą losu dziecka. Jak zresztą nikt w ogóle nie może uważać się za wyłącznego sprawcę niczyjego losu.,,
Myślę że musimy jednak się zastanowić aby zmienić to co trzeba i mądrze pomóc sobie i naszym dzieciom.
ela |
|
| Powrót do góry |
|
 |
painec *
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 12
|
Wysłany: Wto Cze 19, 2007 17:37 Temat postu: ... |
|
|
...bardzo dziękuję za odpowiedź będę pamiętała o tym co napisałaś, też jestem zdania, że zawsze mam coś do zrobienia ze samą sobą i staram się.
Mam strach bo za dwa dni jade do Ani, wiem że od stycznia spadła na wadze /ciach i martwię się, zeby ona nie widziała we mnie przerażenia, żebym poptrafiła dac jej miłość i zrozumienie, bo to to tam jadę... zreszta na jej wyraźną prośbę.
Wierzę, że mi się uda.
C.P. _________________ painec |
|
| Powrót do góry |
|
 |
izabelka *
Dołączył: 10 Lut 2007 Posty: 7 Skąd: łódz
|
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 20:46 Temat postu: |
|
|
| Życzę Ci z całego serca powodzenia i siły.Ja ilekroć patrzę na swoją córcię rozebraną łzy cisną mi się same do oczu. Ona zawsza wtedy mnie pyta czy się bardzo o nią martwię? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ailuros Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003 Posty: 14404 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Cze 24, 2007 9:52 Temat postu: |
|
|
No, no, genialnie przykuwa Twoją uwagę swoją chorobą. Ładnie jej to wychodzi, jak widzę, jeszcze długo tak będzie, myślę sobie czytając co tu piszesz, jeszcze bardzo długo Twoje dziecko będzie chore, tak długo jak długo będzie jej choroba coś dawać, Twoja uwaga jest bardzo cenna, jest jak karma dla zaburzeń. Karm ją dobrze swoimi uczuciami, córkę i jej szaleństwo. _________________ Każde znaczenie jest z naszego nadania.
Nie ma nic pospolitszego niż chęć bycia wyjątkowym- Shakespeare.
Ostatnio zmieniony przez Ailuros dnia Nie Cze 24, 2007 22:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dena weteran
Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 2769 Skąd: z Picikowa;)
|
Wysłany: Nie Cze 24, 2007 13:34 Temat postu: |
|
|
Izabelo,to straszne co piszesz.To spojrzenie niczym rodem z krzywego zwierciadła.....
obie powinnyście się leczyć -i ja wcale nie jestem złośliwa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
painec *
Dołączył: 15 Cze 2007 Posty: 12
|
Wysłany: Nie Cze 24, 2007 21:32 Temat postu: |
|
|
Dziękuję za Wasze komentarze, na pierwszy rzut oka są bezlitosne, ale wiele dla mnie znaczą i są mi potrzebne, właśnie wróciłam od mojej córki i dobrze, że własnie teraz to czytam.
Wierzę, ze dam radę podejść do sprawy inaczej. Całe szczęście, że jesteście.
C.P. _________________ painec |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się
anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania
(bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja
przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.pl.
do zaindeksowania | | terapia
phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|