Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: AdamD
SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  
--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.pl

problem dla chłopaka
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
karol
*


Dołączył: 29 Lut 2004
Posty: 3
Skąd: gniezno

PostWysłany: Nie Lut 29, 2004 16:05    Temat postu: problem dla chłopaka Odpowiedz z cytatem

hej mój związek to ja ona i bulimia

ona chodzi do psychologa i od 3 miesięcy jest poprawa, ale ostatnio wspomina cos ze dłuzej nie wytrzyma..

ja zakochany, kocham ją za to jakim jest człowiekiem [wierzymy/Isiak]

problem dotyczy generalnie mnie: nie wiem jak sie zachowac, gdyz kazda rozmowa na temat bulimi konczy sie katastrofa

moze ktos udzieli mi konkretnych uwag, jak sie mam do tego odnosic i co robic

nie musza być czyste uwagi moze byc ksiazka

tekst nieco przemoderowany/Isiak
_________________
karol
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
karol
*


Dołączył: 29 Lut 2004
Posty: 3
Skąd: gniezno

PostWysłany: Nie Lut 29, 2004 22:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to nie o to chodzi iz jestem samolubem ja sie nie chce przyzwyczjać do b jak do tabu...

chce nauczyc sie rozmawiać:
tak dla twojej wiadomosci isiak nie mówie jej to za tatusia itp.

miłosc okazuje na kazdym kroku wiem ze to przedewszystkim pomaga.
_________________
karol
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8000
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Nie Lut 29, 2004 22:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poprawiłem Wink

Z odpowiedzią... wytrzymasz do jutra?

Pozdrawiam,
AdamD
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Pablo
Gość Honorowy


Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 782
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 0:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam Karolu Very Happy
podobnie mam, nie do końca tak samo, ale podobnie
uważaj, bo tu same kobity Twisted Evil Twisted Evil Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
pasterka
fighter
fighter


Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 4892
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 0:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja tak sobie mysle ze to strasznie ciezko byc na waszym miejscu. ja przeszlam przez to i czego na pewno sie nauczylam to jak sie nie zachowywac wobec takich osob, ale tak jak pomyslalam co by ci napisac, to nie weim czy potrafie ci napisac jak sie zachowywac. przede wszystkim badz caly czas przy niej. niech wie ze jestes. po drugie staraj sie rozmawiac z nia o tym ale na poczatek lepiej niech ta rozmowa bedzie bardziej sluchaniem niz dyskusja. no i jeszcze jedna rzecz moim zdaniem dosyc wazna. nie chodzi o to zeby ona czula ze jest ci obojetna albo ze nic ja nie obchodzisz ale nie pokazuj po sobie ze bardzo sie o nia boisz. mi najciezej bylo i jest z tego powodu ze z nikim nie moge sobie pogadac o tym, zwierzyc sie, wyzalic. nie moge bo ci ludzie zaraz zaczynaja sie bac o mnie i panikowac ze to powazna choroba i moge sobie zepsuc zdrowie i zostawic slad na reszte zycia. to prawda, ale to sie nie zmieni jesli bedziesz pilnowac zeby ladnie jadla itp. to sie zmienic musi najpierw w glowce. do tego potrzeba bliskiej osoby do ktorej ma sie zaufanie. wtedy te "efekty uboczne" powoli tez ustapia. w tej chorobie to jest niestety tak ze na poczatku po dwoch roznych stronach w walce stoi choroba ktora przeciaga na swoja strone zdrowie i je psuje i osoba ktora ta choroba niszczy. pamietaj ze najwazniejsze zeby ona czula ze ty jestes zawsze, bez wzgledu na wszystko po jej stronie. no i powodzenia zycze, nie latwe zadanie przed toba. ale pomoz jej. ona cie na pewno potrzebuje teraz duzo bardziej niz moze miec odwage powiedziec. pozdrawiam.
_________________
każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pasterka
fighter
fighter


Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 4892
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 0:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pablo... to ja ci moze tu napisze. czego nie robic... no wlasnie przede wszystkim (pisze przynajmniej tak z tego co dla mnie zawsze bylo najciezsze) to byc zawsze po jej stronie. po prostu postarac sie pomyslec co ona moze czuc. sprobowac pomyslec jak ona (cociaz to na pewno bardzo trudne, sama wiem jakie rozne dziwne rzeczy kreca sie po naszych glowkach) i byc po jej stronie. a to ze ty dbasz o jej zdrowie to bardzo dobrze ale zrozum ze ona nie zawsze to odbierze jakbys byl po jej stronie. no nie weim jeszcze na jakim etapie jest twoja kobita. to w ogole strasznie wszystko trudne... podziwiam was. naprawde. buzki :-***
_________________
każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo
Gość Honorowy


Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 782
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 0:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

słusznie jak sądzęSmile
uuf...a właśnie Moja jest baaardzo milcząca. odpowiedzi są strasznie zbytkowe. nie zawsze oczywiście, ale często.to chyba niezbyt dziwne przy depresji. marzę o tym żeby Jej posłuchać. naprawdę. zdaje się, że lubi mnie słuchać Shocked . może tak ma, że chce żeby ktoś do niej mówił itd. ale ciężko jest tylko mówić. czekam, coś się powinno ruszyć, bo "zabiera się za siebie" Very Happy zweryfikuję też moje zadawanie pytań. może chcę zbyt wiele. nie tyram ją o jakieś super ciężkie rzeczy, w moim mniemaniu. nie dziwi mnie że nie potrafi powiedzieć co czuje. kocha mnie, i założe się, że chciałaby mi to powiedzieć, i różne inne rzeczy, ale nie potrafi. opisać swojego nastroju też za bardzo nie umie, ale to przecież się zdarza każdemu kto jest "spięty". a Ona jest spięta cały czas, więc się nie dziwię. nie wiem jak tam u Ciebie. nie jestem też ekspertem, ale może pytasz się o zbyt "techniczne" sprawy. tak mi się wydaje, że lepiej pytać najpierw o rózne bzdurki, zwykłe rzeczy. pytania o takim "wyniosłym" charakterze są trudne. a pytania o zewnętrzną stronę choroby też chyba są dobijające. tak spekulując, to chyba chodzi o to żeby zrozumiała że nie to jest najważniejsze, że interesują Cię w niej inne rzeczy, sama dojdzie do tego co jej przeszkadza się Tobie "wylewać". nie powinna myśleć że kojarzy Ci się z różnymi "tfu" rzeczami, z samą chorobą.
to tyle ode mnie, pewnie jeszcze nie koniec:) temat u mnie dość na bieżąco
powodzenia, trzymaj się
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Pablo
Gość Honorowy


Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 782
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 0:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

alez oczywiście, chodziło mi o to zebyś powiedziała na forum
przyznam że wczuwani esię w Jej myślenie jest dość trudne. nie w samym wyobrażeniu chyba u mnie, bo akurat wyobraźnię mam, i pewne doświadczenia z autopsji z "dziwnym" mysleniem. możliwe że za bardzo możesię potrafię "wczuć" w to myslenie, bo ściska mnie w dołku, gdy domyślam się jakimi ścieżkami chodzą jej myśli. na pewno nie potrafię do końca, to logiczne. choćby dlatego że to kobita Very Happy . z tym "dbaniem o zdrowie" to nie do końca kumam. może chodzi o coś w stylu że ktoś chce Ci "coś zabrać". zdrowie chyba jest akurat na najdalszym miejscu w takich przypadkach. począwszy od fajek, przez alkohol, dragi i ED. kogo cpającego obchodzi to że niszczy sobie zdrowie. tak sobie myslę, bo mnie by nie obchodziło, gdyby ktoś walczył o moje zdrowie zewnętrzne. zewnętrzna powłoka to pikuś z tym co dzieje się w głowie. jeśli ktoś uważa że coś trzeba żeby było dobrze "w środku", to reszta jest nieważna. poza tym, na pewno u niej większosć "głosów rozsadku" od ludzi dotyczy właśnie zdrowia. Ty bądź TYM który rozumie "o co chodzi". doceni to, na 100%.
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Lenka
weteran


Dołączył: 07 Sty 2004
Posty: 747
Skąd: wawa

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 9:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

słuchanie kogoś dla mnie było fantastyczną wymówką, żeby nie mówić o sobie...

także uważaj Pablo...

a jak zaczęłam mówić o mnie i tym co mnie gryzie... to szło mi to na prawde opornie i wymagało niesamowitej cierpliwości od Mojego... żeby mógł usłyszeć cokolwiek...

z resztą nadal czasem jeszcze mam problemy z wykrztuszeniem tego co mnie męczy.... Confused

tak mi sie wydaje, że możesz mieć poważne problemy żeby nadążyć za myślami Twojej zwłaszcza wtedy gdy nie mówi zbyt wiele
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pablo
Gość Honorowy


Dołączył: 31 Sty 2004
Posty: 782
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 17:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nom. bardzo możliwe
świnia jestem że tak analizujęRazz ale podobno boi się że mnie zanudzi zwierzaniem...sam wyskoczyłem z takim wytłumaczeniem, czy jest może możliwe. no i zgadnij co? Very Happy
też myslę że dobre wytłumaczenie, że "się lubi słuchać", albo że "nie chcę zanudzać".
możliwe oczywiście że faktycznie nie chce zanudzać, ale... Cool Cool
Very Happy alem świnia... Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
pasterka
fighter
fighter


Dołączył: 11 Lut 2004
Posty: 4892
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 01, 2004 20:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie swinia... milo ze chce ci sie to analizowac, mysle ze nie jeden by sie przestraszyl tego wszystkiego. chociaz moj hoop sie nie przestraszyl... i byl ze mna caly czas kiedy wygladalam jak zaledwie kawalek czlowieka. ale pozniej sie popsulo i teraz nie ma hoopa... no coz... moze kiedys znajdzie sie inny krolewicz :)
_________________
każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zuzencja
***


Dołączył: 15 Sty 2004
Posty: 78
Skąd: torun

PostWysłany: Wto Mar 02, 2004 19:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oj oj oj
sama mam chlopaka Karola...
i on meczy sie ze mna 3 i pol roku.. hmm ponad 3 i pol roku.
w lipcu 4 lata beda Very Happy
a ja z b sie mecze.. 2 lata i miesiac.
czasami nie mam jej 2 misiace czasami kilka razy dziennie...
i to od niczego zalezy. a moze wlasnie od nastroju


jedno Ci powiem: nie krzycz na nia
nie krzycz! to najgorsza rzecz jaka mozesz zrobic
przytul ja
pojdzcie na spacer
pomagaj nie jesc i badz jak najczesciej przy niej
zrozum, jesli nie chce sie z Toba widziec, to normalne
moze miewac depresje ... przewlekle takie..albo dlugotrwale..
ja miewam ostatnio czesto Sad
ale jak jestem z moim K to jest mi lepiej. o niebo lepiej
nawet jak ma sie nie odzywac albo jak mamy lezec przytuleni i bez slowa tak pare godzin.. [no pol godziny w moim przypadku to max w sumie;) ]
to wystarczy mi ta sama obecnosc. ze on mnie kocha i chce mi pomoc
i pomaga !!
w nocy wstawalam i to robilam...
a on jak tylko jest to mnie powstrzymuje, czasami sila..czasami pozwala isc... ale wie ze tego nie zrobie jak on jest.
buziak dla Ciebie i duzo sily zycze ! wytrwalosci ! kiss
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
aneciak
****


Dołączył: 23 Cze 2003
Posty: 115
Skąd: Białystok

PostWysłany: Sro Mar 03, 2004 8:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Cool Wracam na forum po dłuuuuugiej nieobecności i chyba czas troszku namieszać Twisted Evil

A już tak serio.. W tym temacie mam do dodatnia kilka uwag, które uważam, że są dość istotne od strony psychologicznej..
Po pierwsze nie możecie tylko na bulimii skupiać uwagi. Nie może ona być "trzonem" Waszej znajomości. Ważne jest także, aby nie rozczulać się nad daną osobą na modłę "och, jaka Ty biedna.. jesteś chora, więc należy Ci się współczucie, szczególne względy (itd.)" Efektem dość przykrym takiej sytuacji jest to, iż dla osoby chorej bulimia staje się pewną "ostoją". Swoistym warunkiem, że jeśli ona (ED) będzie, dana osoba znajdzie się w centrum zainteresowania, nie będzie musiała sobie radzić, bo przecież zawsze znajdzie się ktoś z boku, kto przytuli i zapłacze razem z nią nad trudnym życiem schorowanej osoby. W efekcie dziewczyna (zakładam, że większość chorych to kobiety) podświadomie może nie chcieć wyzdrowieć, bojąc się, że pozbywając się ED będzie musiała "dorosnąć" i nauczyć się radzić sobie sama - nie tylko na płaszczyźnie życia bez choroby, ale także swoistego równouprawnienia Rolling Eyes Hmm.. zastanawiam się, czy nie wyszło z tego masło maślane i czy zrozumieliście sens tych pogmatwanych wyjaśnień.. Jak coś to pytajcie Wink

Kolejną rzeczą sądzę, że ważną jest fakt, iż chora musi zdrowieć dla siebie. Owszem, w niektórych wypadkach (czytaj: totalna depresja i beznadzieja, brak wszelakiego sensu życia), kiedy dziewczyna twierdzi "że nie ma po co ani dla kogo żyć", może się okazać pomocne stwierdzenie typu "jeśli nie chcesz żyć dla siebie, to żyj dla mnie".. Aczkolwiek jeśli chora zacznie zdrowieć pod niejakim przymusem, dla drugiej osoby, niezależnie czy to facet, czy np rodzic, może okazać się to niebezpieczne. Co jeśli tej osoby, dla której zdrowieje, zabraknie? Co jeśli chłopak dla którego zdrowieje, się z nią rozstanie? Z własnej autopsji, oraz z doświadczeń kilkudziesięciu dziewczyn z ED, które znam, mogę powiedzieć, iż choroba wróci.. "Skoro leczyłam się dla Niego, a Jego już nie ma, to po co mam być zdrowa?"

Osoba chora nie jest przysłowiowym "jajkiem". Nie można się z nią cackać i bać się Jej reakcji. Jeśli Ty, czyli jej partner, przyjaciel, masz do niej jakieś zastrzeżenia, mów. Najgorsze co można zrobić, to pozwolić chorej osobie się zdominować. Dać jej pewność i wrażenie, że ona może WSZYSTKO, i wszystko zostanie jej wybaczone. Uczucie bezkarności, owszem przyjemne, ale nie pomoże wyjść z choroby, a wręcz w nią wpędza bardziej. Moja przyjaciółka na początku, kiedy wyszła sprawa mojej choroby, wybaczała mi wszystko, "ponieważ byłam chora i nie można mi zaszkodzić". Guzik mi to dało, a jedynie pogorszyło stosunki między nami. Kopa dopiero dały mi jej słowa, które brzmiały mniej więcej tak: "Aneta, do jasnej cholery. Jak długo możesz wszystkie niepowodzenia w życiu zwalać na bulimię? Jak długo będziesz rozpamiętywać przeszłość, to ile straciłaś? Jak długo będziesz uciekać od teraźniejszości tłumacząc się, że jesteś chora? Ta Twoja choroba stała się idealną wymówką od wszystkiego.. Zrozum, że życie z Tobą staje się nie do zniesienia, bo jak długo można trwać z osobą, która na wszystko ma jedne tłumaczenie - to dlatego, że mam bulimię. Jestem cierpliwa, zależy mi na Tobie, ale ja mam też swoje uczucia i potrzeby. Jestem przy Tobie, ale jeśli będziesz tak dalej postępować, nie wiem, kiedy przeleje się czara goryczy i wybuchnę.. Miej tego świadomość, że wszystko można zepsuć, także wypróbowaną przyjaźń i miłość, jeśli uparcie się stara to zrobić, a mam wrażenie, że jedynym Twoim celem jest teraz pieprzenie wszystkiego, co Ci jeszcze zostało.." /Ufam, że nie zostanę w tej lekkiej łacinie od razu skorygowana przez moderatorów. Ja już i tak ułagodziłam ostro jej słowa Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil /
_________________
"Zamienie każdy oddech w niespokojny wiatr.. By zabrał mnie spowrotem, tam gdzie masz swój świat.."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
AdamD
Tandeta
Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003
Posty: 8000
Skąd: Stolyca

PostWysłany: Sro Mar 03, 2004 9:49    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoko, piękna polszczyzna, nie ma się co stresować Smile

Właściwie to napisałaś to, z czym ja się nosiłem tylko jakoś nie mogłem się zebrać. Miało to wyglądać tak:

Krótka instrukcja postępowania (od podstaw):
1. Zdobyć wiedzę, aby potrafić rozpoznać zachowania wynikające z choroby
2. Przygotować się psychicznie na ciężkie chwile, co nie jest łatwe bo trzeba zaakceptować że:
* chora będzie manipulować
* chora będzie kłamać
* chora będzie wymuszać zachowania grożąc pogorszeniem stanu zdrowia
* chora będzie mamić poprawą
* ... i trzeba chwilami być ostatnim sk***synem.
3. Dokonać "wyizolowania" zachowań powiązanych z chorobą od człowieka jako takiego.
* na zachowania normalne reagować normalnie (tudzież nawet z dodatkową dozą ciepła i życzliwości)
* zachowania chorobowe ignorować, choćby człowiek miał ochotę odgryźć sobie rękę z wściekłości (powodowanej przemożną chęcią "wsparcia").
* mówić wprost że "to tak nie działa, jeśli czegoś chcesz, załatw to normalnie"
4. Delikatnie sugerować te normalne zachowania, bo chora, szczególnie z dłuższym stażem może być odzwyczajona od życia. No i od kogoś musi się tej normalności nauczyć.

Ostrzegam, że:
* nie daję żadnej gwarancji na powodzenie Wink
* nie jest to proste wcale, żeby spokojnie czytać gazetę w czasie kiedy dziewczyna idzie do kibla wymiotować, a kiedy wróci spokojnie zacząć rozmowę na temat przeczytanego artykułu. Szczerze mówiąc to można się wrzodów nabawić.

Pozdrawiam,
AdamD

PS: jest rano Wink więc jeśli jakieś punkty wymagają skorygowania, to ja proszę o uwagi Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
aneciak
****


Dołączył: 23 Cze 2003
Posty: 115
Skąd: Białystok

PostWysłany: Sro Mar 03, 2004 10:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AdamD napisał:
Właściwie to napisałaś to, z czym ja się nosiłem tylko jakoś nie mogłem się zebrać.


W takim razie nie ściągaj Twisted Evil Twisted Evil Twisted Evil W każdym razie miło mi, że choć raz się zgadzamy Cool
_________________
"Zamienie każdy oddech w niespokojny wiatr.. By zabrał mnie spowrotem, tam gdzie masz swój świat.."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Bliskich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 1 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.pl. do zaindeksowania | Podpis elektroniczny | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group