| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
w niebo weteran

Dołączył: 14 Kwi 2005 Posty: 3959 Skąd: ...z księżyca ;P
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 19:37 Temat postu: studentem być... |
|
|
od tygodnia jestem studentką, ale tym razem w najpraktyczniejszej praktyce
strasznie pokręcony był to tydzień, naprawdę czuję się trochę doroślejsza, może dziwnie to brzmi...?
po pierwszym dniu zaledwie mój chłopak mi powiedział że "studia mnie zmieniły"
tak naprwdę wszystko jest fajnie, wykłady ciekawe, ludzie nowi i ciekawi również, ale coś mam takie dziwne wrażenie że wszystko załamie się nagle przy pierwszej sesji ogólnie mówiąc, trochę się tych studiów boję...
odczułam już jak to dobrze mieć kumpla na czwartym roku socjologii [: taki kupel to źródło informacji, notatek, poprzedniorocznych testów, no i - jakby nie patrząc - wsparcie psychiczne [:
jeśli chodzi o studiowanie, nie czuję się pewnie w tej materii, to nic dziwnego. co myślicie o pierwszym roku??
czy on rzeczywiście jest najtrudniejszy? (hmm pytanie retoryczne?? )
czy są jakieś sposoby żeby się "wdrożyć" ? czy przy systemie punktowym lepiej nie wybierać zbyt wielu kursów na pierwszy semestr? (mi wyszły 4 egzaminy podstawowe + 3 dodatkowe )
czy chodzenie na wykłady jest oplacalne czy to tylko strata czasu ?? czy możliwe jest uczyć się na bierząco ??
czy ten okropny wf naprawdę musi być taki ważny (zlikwidowali nam lektoraty z jakichkolwiek języków na pierwszym roku, ale "na wf chodzić trzeba bezwzględnie" ) i w ogóle co jest ważne, co się przydaje, czego należałoby unikać...?
poratujcie początkującą zdezorientowaną sierotę studencką...  _________________ Im wyżej wzlatujemy, tym mniejsi wydajemy się tym, co nie umieją latać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 19:49 Temat postu: |
|
|
no wiec nie ma idealnej recepty,niestety.
Jedne wykłady sa swietne i bez nich nie da rady na egzamine.Inne to tylko jakis dodatek. Info nalezy zaciagac od studentow o rok starszych.
Na pierwszym roku nie zawalaj sie obowiazkami. Jesli jeszcze nie jestes zaznajomiona z sytuacja,to po prostu skup sie na robieniu dobrze minimum.
Wf pewnie Ci sie spodoba,bo to tez okazja do bycia z nowymi ludzmi.
Z tego co wiem to latwo sie tez z niego zwolnic,jakby co.
Nie boj sie kochana.Zapewniam Cie ze nie jesttrudno.Powiem nawet,ze jest duzo łatwiej niz w liceum.Uwierz.
Bardzo mnie cieszy ze juz podobaja Ci sie ludzie i zajecia.Przewaznie na poczatku nie jest tak ok, a jesli juz jestes zadowolona to tylko bedzie lepiej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
carolinka weteran

Dołączył: 06 Lip 2004 Posty: 696 Skąd: Pyrlandia :)
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 19:50 Temat postu: |
|
|
hmmmmmmm.....
witaj Koleżanko (studiujaca wspaniały kierunek socjologię?)!
ogólnie nie uwazam zeby pierwszy rok byl najtrudniejszy pod wzgledem nauki. Moze troche nudny, bo to wszystko wydaje sie abstrakcyjne,pelno jest historii dyscypliny, przedmiotów ogólnych. Pózniej będzie z pewnoscią o wiele ciekawiej!
co innego jesli chodzi o wszystko co poza nauką ... tu naprawde mozna sie zagubic. ale jak piszesz - masz wsparcie.
co do wykladów.... mysle ze na 1 roku warto chodzic, zwłaszcza dlatego ze : wszystko jest nowe(tematyka), nasiakniesz zieki temu żargonem socjologicznym (specyficznym jak sie pozniej przekonasz )
jakie masz teraz na 1 roku przedmioty? niestety jesli chodzi o system punktowy to Ci nie doradze bo w Poznaniu na UAM go jeszcze nie ma.
a jesli chodzi o "nieszczesny" WF. nie bagatelizuj go, bo mogą sie pojawic problemy z zaliczeniem roku ( ) . Podobnie jak szkolenia BHP i przystosowania bibliotecznego... trzeba to przejść. Ale jak masz mozliwosc wyboru (z pewnoscia tak) zapisz sie na takie zajecia z WF na ktore bedziesz szła z przyjemnością. na razie tyle. jakby co - pytaj:)))
serdeczna buźka:) z Poznania! _________________ Istota miłości polega na tym, że zakłada ona bezinteresowność, samą bezinteresowność i tylko bezinteresowność.
Gustaw Holoubek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 19:59 Temat postu: |
|
|
mnie zawsze najbardziej przeraza ilosc nowych ludzi.Codzienne przyswajanie kikunastu imion,natłok osobowości, płytkosc kontaktow....
buu,nie lubie tego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
carolinka weteran

Dołączył: 06 Lip 2004 Posty: 696 Skąd: Pyrlandia :)
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 20:03 Temat postu: |
|
|
| marta84 napisał: |
| płytkosc kontaktow.... |
no tak, marta, co do tego masz rację w 100%. To jedna ze złych stron studiów . Kontakty licealne okazuja sie tu bardzo glębokie. Chociaż.... może to tylko ja mam takie odczucie ? _________________ Istota miłości polega na tym, że zakłada ona bezinteresowność, samą bezinteresowność i tylko bezinteresowność.
Gustaw Holoubek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 20:04 Temat postu: |
|
|
| A jesli chodzi o egzaminy,to jedyną receptą jest po prostu uczyć się i mieć oczy&uszy szeroko otwarte. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Neferiti Niezłomna Oportunistka


Dołączył: 26 Lut 2005 Posty: 4832
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 20:16 Temat postu: |
|
|
Ah, studia...
Kłania się studentka I roku politologii
Kierunek wspaniały, ludzie całkiem wporządku, wykładowcy madrzy, skromni i z poczuciem humoru (z wyjątkiem psora od ekonomii ), a nauki w cholere i troche. To tak w przeogromnym skrócie.
O sesji wole nawet nie myśleć, bo jej przejście to będzie prawdziwa próba ognia dla I roku. Przynajmniej u mnie na politologii.
Uzyskanie zwolnienie z WFu graniczy na AP z cudem. Trzeba mieć historie choroby, dokumentacje, potwierdzenie od innych lekarzy, później staje się przed komisją, która w najlepszym wypadku zapisze grupe rehabilitacyjną o zmiejszonej intensywności. O całkowitym zwolnieniu nawet nie ma co marzyć
Nie ma co się łamać będzie dobrze
Ah i jeszcze jedno - chciałam przypomnieć że życie studenckie jest równie ważne jak samo studiowanie I tego trzeba się trzymać - rękami nogami i indeksami  _________________ Ceterum censeo Carthaginem delendam esse! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 20:28 Temat postu: |
|
|
2 pytania:
-jak rozwija sie skrot AP (Akademia Pedagogiczna,moze?)
-ktory to Twoj kierunek?bo ja myslalam,ze juz cos studiowałas |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Neferiti Niezłomna Oportunistka


Dołączył: 26 Lut 2005 Posty: 4832
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 20:42 Temat postu: |
|
|
AP - Akademia Pedagogiczna - punkt dla Ciebie Marta
ale z tym drugim kierunkiem to coś pokręciłaś.
Jestem ze wspaniałego rocznika '86 który dopiero w tym roku rozpoczyna studia
Nefe to ma zaledwie 19 lat _________________ Ceterum censeo Carthaginem delendam esse! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 21:02 Temat postu: |
|
|
to Ty nam lepiej pokaz na pyszczyskas jaj wygladasz,co?
Taka młodziutka,taka mądra  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Neferiti Niezłomna Oportunistka


Dołączył: 26 Lut 2005 Posty: 4832
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 21:10 Temat postu: |
|
|
tak wyglądam
ktoś ma jakieś zastrzeżenia? >_<
a tak całkiem serio (serio, serio) to rzuć okiem na 3 strone w poście z mordeczkami
Tych czerwonych włosów nie sposób przegapić  _________________ Ceterum censeo Carthaginem delendam esse! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 21:15 Temat postu: |
|
|
| no co Ty!To jasne,ze szukałam Cie na pyszczyskach.Ale pewnie sie zmieniłas...Włosy nadal w kolorze? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Angiee Lepsza od Google


Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 7792 Skąd: Varsovia
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 22:26 Temat postu: |
|
|
studenta pierwszego roku socjologii sie kłania :]]] i to narazie tyle mojej aktywnosci w tym temacie, bo mi sie pisac teraz nie chce. Jak znajde chwile to sie wypowiem.
heheh to Wam napisałam, nie ma co! ;P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
carolinka weteran

Dołączył: 06 Lip 2004 Posty: 696 Skąd: Pyrlandia :)
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 22:28 Temat postu: |
|
|
sami socjologowie wśród nas:>
no patrzcie, nie myslałam ze nas tak wielu....
jednak statystyki nie klamią.
POZDRO:) _________________ Istota miłości polega na tym, że zakłada ona bezinteresowność, samą bezinteresowność i tylko bezinteresowność.
Gustaw Holoubek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
użytkownik-usunięty weteran
Dołączył: 05 Lip 2005 Posty: 3600 Skąd: ---
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 22:31 Temat postu: |
|
|
Angiee?Ty tez kot?
Jakie Wy mode dziewczeta jestescie!
Hi,hi - ja tez pierwszy rok.Rzuciłam dziennikarstwo i zaczynam polonistyke
UW |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|