| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
AdamD Tandeta


Dołączył: 18 Cze 2003 Posty: 8021 Skąd: Stolyca
|
Wysłany: Pią Sty 27, 2006 14:06 Temat postu: Przeczytaj, zanim napiszesz. |
|
|
Udało Ci się tutaj trafić - zapewne ktoś bliski potrzebuje pomocy.
Spieszy Ci się, uważasz że trzeba działać natychmiast, bezkompromisowo, skutecznie.
ODETCHNIJ.
Anoreksja czy bulimia to nie udar mózgu ani zawał. Dzień, tydzień ... miesiąc nawet czekania nie zrobi najpewniej żadnej różnicy* Poświęć zatem trochę czasu, i przejrzyj to co jest już napisane na forum. W tym dziale znajdziesz odpowiedzi na większość pytań które możesz zadać, oraz - jak przypuszczam - przedyskutowane już pytania które nawet nie przyszły Ci do głowy.
Myślę, że naprawdę nie proszę o wiele - tylko o odrobinę szacunku dla pracy moderatorów i użytkowników forum, i dla czasu który poświęcają temu by pomóc. Właśnie Tobie.
Jeśli nie znajdziesz odpowiedzi - pytaj. Jeśli coś jest niejasne - pytaj. W miarę możliwości pomożemy. Ale - proszę najładniej jak potrafię po raz kolejny - zacznij od czytania.
Pozdrawiam,
AdamD
* pomijając ekstremalne przypadki stojące nad grobem z powodu skrajnego wyniszczenia organizmu - ale to się raczej rzuca w oczy i ciężko to z czymkolwiek pomylić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Via Pogromca Indeksów

Dołączył: 28 Lip 2005 Posty: 1693 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Selma ****

Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 229 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 15, 2006 15:03 Temat postu: |
|
|
| moza by tez tutaj dodac linki z najwazniejszymi tematami (bliscy graja w ed itd).. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pasterka fighter


Dołączył: 11 Lut 2004 Posty: 4892 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
melissa *
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 11 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 17:09 Temat postu: |
|
|
Rozumiem o co chodzi... Tylko że na serio nie mogę znaleźć tego, czego chcę - bo osoby, o ktorych tu pisze, zazwyczaj się leczą, albo chociaż są świadome tego, co się dzieje.
Szukałam tu wyjaśnień... Bo sama mam mętlik w głowie, szczególnie po wizycie na forum. Psycholożka mówiła, że 15 latka nie wyciągnie koleżanki z choroby, bo do lekaża muszą z nią iść rodzice. Ale z tego, co piszecie wychodzi, że jednak jestem odpowiedzialna za losy tej drogiej mi osoby (która przede mną udaje, że wręcz się obżera, jedyne sygnały, które wysyła, to że inni są chudzi i biedni itp...). W każdym razie to przemyślę... Szkoda, ze mnie pouczacie i piszecie tyle, bym czytała, zamiast po prostu odpowiedzieć - tak, mozesz coś zmienić, poszukaj, lub nie, możesz tylko przy niej być. Ok, poszukam jakiejś książki... I tak od dwóch tygodni szukam desperacko wiadomości. Przepraszam, że zabrałam czas, więcej już nie będę Pozdrawiam, pa! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Angiee Lepsza od Google


Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 7819 Skąd: Varsovia
|
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 21:20 Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
| Ale z tego, co piszecie wychodzi, że jednak jestem odpowiedzialna za losy tej drogiej mi osoby |
to my chyba rózne rzeczy czytamy.
Pokaż mi proszę, gdzie tak propagujemy, a natychmiast ciachnę taka herezję.
Odpowiedz na twoje pytanie to nie jest "tak, lub nie" i proste polecenie "rób tak" To jest naprawde rozmoa na kilkanascie postow- bez wiedzy wstepnej, ktora mozesz zdobyc czytajac- nie mamy o czym rozmawiać- bo najpierw musielibysmy cie wtlumaczyuc co i jak, a na to nie mamy czasu. PRzeczytaj- bedziesz miala pytania, odpowiemy- albvo odeslemy do miesjca gdzie jest odpowiedz.
Poza tym jesli brakuje Ci czasu i/lub cierpliwosci zeby przeczytać kilkadziesiat postów to nie starczy Ci go/jej żeby pomóc koleżance. Taka prawda. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
melissa *
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 11 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Mar 14, 2006 16:33 Temat postu: |
|
|
ok, chodziło mi głównie o to, czy można pomóc wyjść osobie, która się nie leczy i której też nie zaprowadzę. Czytałam, ale TEGO nie znalazłam. Czas dla Przyjaciółki... Spędzam z nią w szkole cały czas, po lekcyjnych zajęciach ona biega na treningi ("szczyt formy". nie martw się. tylko, że jest coraz gorzej...). Nie chcę, by przez moją troskę o np. dobre liceum (regzaminy i rekrutacja... wszystko wkrótce:/), coś stało się Jej! Przez moje zaniedbanie. Dobra, widzę, że jestem męcząca, ale sama nie wiem co myśleć. Nigdy nie spotkałam się z tak poważnym problemem... MOGĘ COŚ ZROBIĆ OPRÓCZ BYCIA? I w mojej niebywałej inteligencji również zapytam, co oznacza ED, od czego to skrót? Zgaduję, że COŚ ma współnego:) ALe przedtem nigdzie nie widziałam tego. Ok, lecę, odezwę się może po przeczytaniu 1000 postów Dziękuję! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pasterka fighter


Dołączył: 11 Lut 2004 Posty: 4892 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 14, 2006 16:43 Temat postu: |
|
|
Eating Desorder - zabuzenia odzywiania
wiesz, oprocz tego ze jestes w sumie nie mozesz nic wiecej zrobic chyba... ale to w jaki sposob bedziesz ma ogromny wplyw i moze albo bardzo pomoc albo bardzo zaszkodzic. _________________ każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
melissa *
Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 11 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Mar 15, 2006 19:45 Temat postu: |
|
|
Dzięki:) Czyli... muszę poszukać informacji, by tylko nie pogorszyć... Przynajmniej wiem, na czym stoję Chociaż dużo pracy przede mną. Ccę zrobic wszystko, by pomóc, szkoda, że "kolezanki" nie mają zamiaru... bo anorkesja naszej przyjaciółki je denerwuje;(! A ja dzisiaj zaczęłam się z nią kłócić... nie wiem czy dam radę |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pasterka fighter


Dołączył: 11 Lut 2004 Posty: 4892 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 15, 2006 21:24 Temat postu: |
|
|
i to jak mozesz jej nie szkodzic to wlasie wsyzstko w tych tematach ktore dajemy jest opisane stad do nich cie kierujemy, sama rozumiesz ze bez sensu zebysmy pisali jeszcze raz wsyzstko od nowa skoro juz jest to gdzies zebrane i napisane :)
powodzenia!
jesli bedziesz miec jakies pytania do tego co jest juz napisane albo o co czego jeszcze nie ma w tych tematach to chetnie sprobujemy pomoc ;] _________________ każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miisia *
Dołączył: 16 Mar 2006 Posty: 1
|
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 17:29 Temat postu: |
|
|
| Od kilku dni czytam forum rzeczywiście dowiedziałam sie dużo ale wiadomości są często sprzeczne jedni piszą: szpital pomógł , inni: szpital to strata czasu. O chorobie mojej córki dowiedziałam się w XI 05 zaczęła chodzić na terapię do psychologa w marcu okazało sie że jest coraz gorzej poszliśmy do psychiatry p. Burzawy /Sosnowiec/ propozycja: szpital! Czas oczekiwania kilka miesięcy jest 12 na liście oczekujących. Zadzwoniłam do Krakowa do Kliniki Psychiatrii na Kopernika 21a, wizyta u p.Kamińskiej 3.IV. /czytałam na forum ze jest dobra/ . Dootychczas nikt nie pwiedział mi jak mam postępować z córką , jest chora na bulimię już od dwóch lat. Postanowiłam że nie będę kupować słodyczy , ani piec ciast przestałam dawać jej pieniądze ale nie wiem czy dobrze robię? Wogóle to czuje się bezsilna z ogromnym poczuciem winy. Zanim dowiedziałam sie o chorobie często wyjeżdżałam za granicę ona zostawała z tata i młodszym bratem. Teraz oskarża mnie że miała za dużo obowiązków., nauki/II kasa liceum/ . Zrezygnawałam z wyjazdów ciągle myślę jak jej pomóc. Po wizycie u p. Kamińskiej napiszę. pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pasterka fighter


Dołączył: 11 Lut 2004 Posty: 4892 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 17:36 Temat postu: |
|
|
pytanie numer jeden:
czy corka CHCE sie leczyc? czy tylko ty chcesz? bo szczerze mowiac jak to drugie to... eeee... ciezko bedzie... natomiast jesli to pierwsze to juz lepiej... szpital - tak jesli jest natychmiastowa potrzeba ratowania organizmu. jesli nie lepsza bedzie terapia. i bez paniki, zabrzmi brutalnie ale taka jest prawda: choruje juz dwa lata to tydzien niczego nie zmieni, a warto sie spokojnie i dobrze zastanowic nad najlepszym rozwiazaniem.
pozdrawiam! _________________ każdy problem ma rozwiązanie. jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dena weteran

Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 2769 Skąd: z Picikowa;)
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 18:04 Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście bez paniki...ja choruję juz od 11 lat
i z całą odpowiedzialnością stwierdzam,ze gdybym wtedy,te 9 lat temu,wzięła się porządnie za terapię,dziś nie wiedziałabym już,co to znaczy:chory.
Tak więc nie ma co płakać...zawsze jest szansa wyjścia z tego,o ile córka rzeczywiście tego chce-to jest warunek sine qua non  _________________ NIE BIERZCIE NARKOTYKÓW.Nawet raz.
http://www.youtube.com/watch?v=v-Vw2yt-Vn8&feature=related |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zaasia Czarownica


Dołączył: 01 Cze 2004 Posty: 3113
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 3:12 Temat postu: |
|
|
powiem Ci Dena, ze z tym Twoim stazem to marna jestes pocieszycielka dla tych biednych Bliskich
chyba zeby potraktowac Cie jak pitbiulla a'la stracha na wróble... _________________ Wanting to be a person you're not is a waste of the person you are - Kurt Cobain |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dena weteran

Dołączył: 04 Wrz 2005 Posty: 2769 Skąd: z Picikowa;)
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się
anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania
(bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja
przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.pl.
do zaindeksowania | | terapia
phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|