Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: bartek_s
Informacja o grupach w Warszawie!
SzukajSzukaj
    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  

--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.com

zazdrość
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
przytulia
weteran


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 2357
Skąd: bielsko

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 11:25    Temat postu: zazdrość Odpowiedz z cytatem

tak sie zastanawiam...
jesteście zazdrośni?
ja mam z tym mały problem, jestem zazdrosna o chłopaka. niby długo razem, niby kocha, jest super i cudnie, ale...
jestem zazdrosna o jego byłe. wiem ze chore, ale kiedy mam świadomośc ze ją np kochał to cały czas myśle czy nie chciałby wrócic itp.
o czym to świadczy? jak sie tego pozbyć? myślicie ze zazdrość może byc niebezpieczna?
jak to u was?
_________________
Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Cygnus
Agrostyk


Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 6818
Skąd: Warszawa [hometown: Pabianice]

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 12:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ludzie są różni, więc i zazdrość jest różna. Najczęściej jest czymś bardzo negatywnym i źle świadczącym o wzajemnym zaufaniu czy poczuciu pewności.
Niektórzy twierdzą, że odrobina zazdrości w związku jest potrzebna, bo jej całkowity brak świadczy o faktycznej obojętności.
W sumie, możesz przebierać i wybierać w teoriach i pseudomądrościach i i tak zawsze znajdziesz coś, co potwierdzi Twoje odczuwanie jako słuszne.

Ja uważam, że zazdrość nie jest ani konieczna, ani konstruktywna. Zainteresowanie tym, co robi druga połowa i z kim spędza czas tak, ale zazdrość już nie. Na pewno może być i często jest niebezpieczna. Sama jest negatywną emocją skierowaną często tak ku sobie ("jestem taka przeciętna, a co jak odejdzie?"), jak i ku drugiej połówce ("drań, powinien był spędzić ten czas ze mną").
Jak się pozbyć? Nie wiem. Rozmawiać i wiedzieć, co rzeczywiście czuje i myśli Twój chłopak. Budować swoją pozytywną samoocenę. Myśleć w innych kategoriach, niż osobisty zysk czy strata.
_________________
MOJA GALERIA: http://community.webshots.com/user/Jakubno

"Jeśli do doliny prowadzi wysoka przełęcz, odwiedzają ją tylko najlepsi przyjaciele i najgorsi wrogowie."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buba23
weteran


Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 585
Skąd: WrocLove :)

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 12:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja raczej nie mam z tym problemu, ale łatwo mi mówić..faceta nie mam. Ale gdyby tak postawić się w Twojej sytuacji to sama nie wiem..zależy czy facet wspominałby je często i porównywał ze mną-wtedy to by mnie szlag jasny trafił na miejscu, ale tak..chyba nie ma powodu być tak zazdrosną Przytulio skoro się kochacie i jest cudnie Wink Musisz się jakoś postarać wyluzować, nie wiem nabrać dystansu? Bo kręćka dostaniesz. Oj chyba Ci się nudzi po studiach i masz za dużo czasu na myślenie. Zajmij się czymś konstruktywnym i przestań zamartwiać na zapas! Very Happy
_________________
Milczenie jest złotem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
przytulia
weteran


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 2357
Skąd: bielsko

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 12:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ufac to ja mu ufam, Cygnus faktycznie chyba to leży po stonie niepweności własnej zajebistośći. ale brzmi.

nigdy mnie nie porównał, jak pytam to odpowiada, nie wiem na co pytałam szczerze mowiąc... ciekawość mnie zgubiła w tym przypadku.

staram sie inaczej na to spojrzeć ale są momenty kiedy to wraca z nikąd i juz sie martwie...
_________________
Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
w niebo
lew salonowy


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4716
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 12:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale też nie da się tego uczucia od tak po prostu pozbyć, to by było zakopywanie czegoś pod dywan - czegoś wynikającego najczęściej z jakichś domysłów lub niedopowiedzeń. Kiedy byłam z M. bardzo dobrze sobie z tym radziliśmy, głównie dzięki temu, że rozwiewaliśmy wszystkie wątpliwości, poza tym żadne z nas nie prowokowało drugiej osoby do zazdrości (myślę, że tak też się często zdarza - to taka egoistyczna i paskudna moim zdaniem przyjemność z tego, że ktoś jest o nas zazdrosny...). Więc otwarta rozmowa jest bardzo ważna. Ale też jeśli jest się z kimś w związku, powinno się dać mu szansę (zaufanie) a nie posądzać go z góry o nieuczciwość.
_________________
If you have never been called a defiant, incorrigible, impossible woman… have faith… there is yet time.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
buba23
weteran


Dołączył: 06 Cze 2008
Posty: 585
Skąd: WrocLove :)

PostWysłany: Nie Cze 27, 2010 10:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W niebo napisał:
myślę, że tak też się często zdarza - to taka egoistyczna i paskudna moim zdaniem przyjemność z tego, że ktoś jest o nas zazdrosny...


Trafne spostrzeżenie Wink Ale z drugiej strony, jeśli ktoś jest o nas za bardzo zazdrosny to miłość może przybrać niepożądany wymiar zaborczości i wtedy jest dopiero problem. Miłość zaborcza jest męcząca i trudna. Bez wątpienia trzeba umieć zachować pewne granice tej zazdrości, trzymać ją w ryzach. I zgadzam się z Cygnusem, że odrobina zazdrości w związku jest zdrowa i pożądana, świadczy o tym, że zależy nam/partnerowi na tej drugiej osobie.
_________________
Milczenie jest złotem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dena
weteran


Dołączył: 04 Wrz 2005
Posty: 2789
Skąd: z Picikowa;)

PostWysłany: Nie Cze 27, 2010 10:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cygnus napisał:
Ludzie są różni, więc i zazdrość jest różna. Najczęściej jest czymś bardzo negatywnym i źle świadczącym o wzajemnym zaufaniu czy poczuciu pewności.
Niektórzy twierdzą, że odrobina zazdrości w związku jest potrzebna, bo jej całkowity brak świadczy o faktycznej obojętności.
W sumie, możesz przebierać i wybierać w teoriach i pseudomądrościach i i tak zawsze znajdziesz coś, co potwierdzi Twoje odczuwanie jako słuszne.

Ja uważam, że zazdrość nie jest ani konieczna, ani konstruktywna. Zainteresowanie tym, co robi druga połowa i z kim spędza czas tak, ale zazdrość już nie. Na pewno może być i często jest niebezpieczna.


...ja nie mam nic więcej do powiedzenia.
_________________
Nigdy nie rozumiałam,jak można chcieć zmieszać się z tłumem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Katee
Moderator
Moderator


Dołączył: 19 Wrz 2005
Posty: 4098
Skąd: Krk/ Cz-wa

PostWysłany: Nie Cze 27, 2010 10:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeniosłam tutaj. Wink
_________________
Altruista to człowiek, który myśli o innych nie zapominając o sobie.
(A. Camus)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
w niebo
lew salonowy


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4716
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Nie Cze 27, 2010 12:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedyś słyszałam gdzieś wypowiedź prof. Z. Nęckiego nt zazdrości - powiedział on mniej więcej tyle, że zazdrość to jest nasz problem i obarczanie nią kogoś, z kim jesteśmy w związku jest toksyczne (co innego oczywiście zazdrość a co innego wyjaśnianie wątpliwości). I myślę sobie, tym tropem idąc, że związek bez zaufania musiałby być jakąś niekończącą się szarpaniną z samym sobą.
_________________
If you have never been called a defiant, incorrigible, impossible woman… have faith… there is yet time.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
w niebo
lew salonowy


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4716
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Wto Cze 29, 2010 15:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj miałam spotkać się z M. - moim byłym facetem, ale jego dziewczyna się na to nie zgodziła. I teraz to mam takie dziwne odczucia - wprawdzie jak my byliśmy ze sobą, nigdy nie mieliśmy problemów z tego rodzaju zazdrością, ale widocznie ona po prostu ma inne podejście do tego i rozumiem to. Sytuacja wyszła jednak trochę niefortunna, bo z powodu mojej propozycji spaceru oni się pokłócili. No ale to już chyba sprawa między nimi... Żałuję, bo miałam ochotę na rozmowę z nim - w takim zupełnie neutralnym sensie. Wolałabym jednak żeby u nich było spokojnie, więc chyba będę musiała pogodzić się z tym, że już ze sobą nie porozmawiamy.;-)
_________________
If you have never been called a defiant, incorrigible, impossible woman… have faith… there is yet time.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
arte
****


Dołączył: 16 Sty 2009
Posty: 184
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 13:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zazdrosna byłam tak naprawdę raz i chodziło o kogoś z kim nie byłam w relacji.

Chodziło o faceta, który spodobał się jednocześnie równocześnie mojej koleżance. Złożyło się tak, że ja i on gościliśmy u niej przez kilka dni. Ona nie dostała urlopu, więc spędzałam z nim całe dni i klops zakochałam się. Myślę, ze jego neurotycznej naturze schlebiało zainteresowanie dwóch kobiet jednocześnie. W międzyczasie okazało się że między nimi wcześniej coś zaiskrzyło. Znalazłam się w kompletnie idiotycznej sytuacji. I najzwyczajniej w świecie zwiałam. Bałam się ze to przekreśli naszą długoletnią przyjaźń, stało się na szczęście inaczej. Udało nam się to wyjaśnić, ale zazdrosna byłam nadal, chociaż usiłowałam udawać że tak nie jest. Rozstali się po kilku miesiącach. Ona niedługo wychodzi za mąż za kogoś innego i jest przeszczęśliwa. On miota się w kolejnym związku i to pewnie nie koniec jego perypetii.

Zazdrości nie można schować pod dywan, bo wyłazi spod niego. Ale słusznie mówicie, że trzeba się jej przyjrzeć i zastanowić dlaczego akurat ta osoba wzbudza tak silne emocje. Przyciągała mnie to niego neurotyczna natura, podobne trudne doświadczenia rodzinne itp. nie on sam jako osoba.

Z perspektywy czasu widzę, że dużo się nauczyłam, bo teraz interesujący wydają mi się zupełnie inni faceci. Chwała za to terapii i mojej ciężkiej pracy. Szukam spokoju i naturalności, neurotyków zostawiam innym kobietom, niech się z nimi mordują, jeśli mają na to ochotę.
_________________
Life is the art of drawing without an eraser
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
przytulia
weteran


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 2357
Skąd: bielsko

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 16:34    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmmm dzięki ze to piszecie, sporo mi to dało do myslenia.
ja z tym walcze bo widze ze to jest zupełnie bezpodstawne, ale jakoś samo wychodzi.
nie boje sie zdrady boje sie ze znajdzie inna lepsza albo wróci do byłej, mimo ze sam mówi ze nie chce...

szukam sobie tak na prawde dziury w całym, nie ma lepszej ode mnie, moze byc tylko inna.
a teraz jestem ja i powinnam to przyjącSmile

w sumie o kazdego faceta byłam zazdrosna, taka prawda. z K, uspokoiło sie zupełnie po 2 latach ( bo przestawałam cokolwiek czuc?)

walcze dalej.o poczucie własnej wielkiej niezachwianej wartości Cool
_________________
Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
nicka
weteran


Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 772
Skąd: wiem gdzie się obudziłam ale nie wiem gzie zasnę

PostWysłany: Nie Lip 25, 2010 14:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jestem zazdrosna. Jestem zaborcza.
Jestem zazdrosna o mojego brata - jak kocha go mama i tata,
jestem zazdrosna o mamę mojego Tż, - t o jak on ją kocha,
jestem zazdrosna o inne dziewczyny, bo są lepsze, ładniejsze, ciekawsze, mądrzejsze, mają lepsze ubrania, lepsze ciało ,lepsze włosy, ładniejszą buzie.
Jednak ja nie potrafię walczyć gdy czuje się zazdrosna. Oddaję tą drugą osobę bez walki, nie okazując ani odrobiny zazdrości. Coś na zasadzie : Okej, nie chcesz mnie to nie, luzik, nie ma spiny.
A w środku żal, smutek i rozbicie.
Ale tj pisałam jestem też zaborcza. Ze skrajności w skrajność.
_________________
Fakt że nie mam racji, jest dla mnie ciężki do zniesienia.
Ciężki ale do zniesienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
w niebo
lew salonowy


Dołączył: 14 Kwi 2005
Posty: 4716
Skąd: ...z księżyca ;P

PostWysłany: Sro Lip 28, 2010 9:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nicka i co Ci przychodzi z tej zazdrości, że się jej tak uporczywie trzymasz?
_________________
If you have never been called a defiant, incorrigible, impossible woman… have faith… there is yet time.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1066
Skąd: krk

PostWysłany: Sro Lip 28, 2010 9:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nicka napisał:
Ja jestem zazdrosna. Jestem zaborcza.
Jestem zazdrosna o mojego brata - jak kocha go mama i tata,
jestem zazdrosna o mamę mojego Tż, - t o jak on ją kocha,
jestem zazdrosna o inne dziewczyny, bo są lepsze, ładniejsze, ciekawsze, mądrzejsze, mają lepsze ubrania, lepsze ciało ,lepsze włosy, ładniejszą buzie.
Jednak ja nie potrafię walczyć gdy czuje się zazdrosna. Oddaję tą drugą osobę bez walki, nie okazując ani odrobiny zazdrości. Coś na zasadzie : Okej, nie chcesz mnie to nie, luzik, nie ma spiny.
A w środku żal, smutek i rozbicie.
Ale tj pisałam jestem też zaborcza. Ze skrajności w skrajność.


Nicko mam nadzieję, że się leczysz, bo masz mega ultra totalnie zaburzone myślenie.
to, że ktoś jest od Ciebie lepszy to Twoje subiektywne wrażenie. Jesteście różni po prostu, człowiek na którym Ci zależy może kochać Was oboje, w sercu znajdzie się miejsce dla wielu osób, dla zwierząt się nawet znajdzie, serce ma sporą pojemność Wink
zazdrość jest Twoim samobiczowaniem się wiesz? popatrz w jak ograniczony przez nią sposób odbierasz siebie i innych i ile sobie odbierasz zazdrością.
_________________
happy girls are the prettiest!

Ai napisał:

Dokonujesz bardzo trudnych wybor?w, ale swoich wybor?w.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.com. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group