Anoreksja, Bulimia


forum dyskusyjne 

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj
RejestracjaRejestracja

Anoreksja

,

bulimia

, kompulsywne objadanie się, jedzenie nałogowe, nadwaga, otyłość - zaburzenia łaknienia da się wyleczyć. Forum jest dla dotkniętych przez zaburzenia odżywiania, ich rodzin i znajomych. Terapia jest niezastąpiona - jednak to forum może pomóc znaleźć odpowiedzi na pewne pytania. Pomóc zrozumieć czym jest anoreksja, bulimia czy inne zaburzenia łaknienia i jak zacząć żyć, by stały sie niepotrzebne.
Problem z założeniem konta? Nie dostajesz potwierdzenia rejestracji? Pisz koniecznie: bartek_s
Informacja o grupach w Warszawie!
SzukajSzukaj
    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy  FAQFAQ  

--> Regulamin Forum
Zapraszamy na stronę: www.glodne.com

zazdrość
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
erka
****


Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 216
Skąd: poznan

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 14:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałam napisać coś o zazdrości, bo czytając to forum często ją odczuwam...Wink
Zazdroszczę aktywności innych uczestników, że potraficie tak fajnie pisać, albo tak trafnie oddać to co myślicie, czujecie, opisać co was spotyka, bronić swojego zdania, zmieniać zdanie; co niektórym zazdroszczę, że potrafią zwrócić na siebie uwagę...A ja biedna Laughing nie potrafię, nie mogę się skupić itd
No i tylko wychodzi na to, że zazdroszczę na własne życzenie, z własnego lenistwa Exclamation Stosując debilne( albo po prostu, wdrukowane latami) wymówki( patrz wyżej:))Bo tak na serio to potrafię, tylko mi się nie chce troszkę wysilić, bo tak łatwiej.
To taki "pierwszy lepszy" przykład mojej zazdrości, ale przekłada się on na całe życie- zazdroszczę tego, co mają, albo bardziej ROBIĄ inni, a co ja bym chciała, na czym mi bardzo zależy, a ze swej wyuczonej bezradności;)nie robię. Chore, dziecinne.głupie. Pozytywnym aspektem tej zazdrości jest fakt, że mobilizuje.Uff:)I tak sobie wymyśliłam, że idąc tym tropem mogę całkiem dobrze na tym wyjść- otaczanie się odpowiednimi ludźmi- czytanie odpowiedniego forum;) może ciągnąć mnie ku górze, w końcu jak ktoś tutaj może wyzdrowieć to ja też!:)to już na sam koniec, a po drodze mogę się inspirować Waszymi osiągnięciami.
Jak czytam, że ta studiuje, ta tańcuje, ta coś tam jeszcze, to zaczyna mi się chcieć.
2 wnioski:
a. zazdrość, jak już się pojawia zamienić w inspirację (
b.aktywność/ działanie/ realizowanie siebie "znosi" zazdrość

Popieram i zgadzam się z
Klaudiaa, co do wypowiedzi Twoich nicka
W pewnym momencie, aż Ci pozazdrościłam, że tak sprytnie przemycasz, jak dla mnie , nieregulaminowe, wpisy.Że dzięki temu inni widzą jak masz ciężko( i jak dla mnie- jak bardzo jesteś jeszcze chora i jak bardzo potrzebujesz pomocy).Masz. A ja , głupio zazdrościłam, że ja tak nie potrafię pokazać jak to ja dopiero mam ciężko,Ale pewnie każdy tutaj nie ma łatwiej i jak każdy by tak pisał jak Ty i jak ja niekiedy( najczęściej!Wink) bym miała ochotę, to, chociażby;), mnie nie inspirowałoby to do zdrowienia.
[/quote]
_________________
"Trudno o pewniejsza oznake nienormalnosci jak powtarzanie w kolko tego samego i oczekiwanie,ze otrzyma sie inne wyniki"
Albert Einstein
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nicka
weteran


Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 772
Skąd: wiem gdzie się obudziłam ale nie wiem gzie zasnę

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 14:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy się smucić czy cieszyć
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ailuros
Miau?
Miau?


Dołączył: 25 Cze 2003
Posty: 14771
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 14:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Intersująca dyskusja pomiędzy Klaudią a nicką jakoś mi umknęła. Neutral

Mniejsza z tym - komentarz erki pokazuje jak bardzo należy być wyczulonym na wasze wypowiedzi, bo łatwo o wyciek szkodliwych treści.

Erka - wymyśl sobie co chcesz zrobić i zrób to. Nic tak nie leczy jak sukces nawet taki mikro jak posadzenie kwiatka albo pomalowanie bombek na choinkę (musze pomalować bombki) albo wyjście do opery. Z czasem może znajdziesz sobie jakieś zajęcie na dłużej. To co robimy, a czego zazdrościsz jest przecież całkiem normalne, zwyczajne, nie zdobywam medali tańcząc ani malując (od czasu do czasu) obrazki, to są rzeczy, które same w sobie są dla mnie satysfakcjonujące.
_________________
Unikać emocji, to znaczy unikać życia.
Nawet najmniejsza pomoc może coś zmienić.
Nigdy nie wiesz gdzie znajdziesz dom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
nicka
weteran


Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 772
Skąd: wiem gdzie się obudziłam ale nie wiem gzie zasnę

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 19:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ej, ja nie chcę aby z moich ust, palców wypływały szkodliwe treści Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
erka
****


Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 216
Skąd: poznan

PostWysłany: Pią Lis 19, 2010 21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aiw pełni się zgadzam z Toba, że sukces leczy:).Uważam, że jest to wręcz kluczowa sprawa w wychodzeniu z jakichkolwiek zaburzeń, u podstaw których leży brak poczucia własnej wartości, bo tą wartość trzeba sobie właśnie wypracować (dla samych siebie), a osiąga sie to realizując swoje cele, co może byc nieraz trudne, ale im trudniej, tym większa satysfakcja( sukces).I nie mówię tu o jakims przenoszeniu gór od razu, każdy ma swój stopień trudności i ważności, a ważne,żeby te cele były MOJE. A jeszcze ważniejsze, żeby w końcu ruszyc tyłek i pomalać te bombki;).
Ja ruszam tyłek i posprzątam mieszkanko, żeby jutro w teatrze nie myśleć jaka to ja niespójna- tu sztuka wyższa, a na codzien jakas fleja Laughing
_________________
"Trudno o pewniejsza oznake nienormalnosci jak powtarzanie w kolko tego samego i oczekiwanie,ze otrzyma sie inne wyniki"
Albert Einstein
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
morningdew
weteran


Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 1002
Skąd: twin peaks

PostWysłany: Wto Lut 07, 2012 20:08    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie przypominam sobie bym kiedykolwiek była o kogoś tak bardzo zazdrosna. rozrywa mnie wręcz od środka. czuję przy tym złość smutek żal i przeraźliwą tęsknotę. nie wiem jak sobie z tym poradzić, jak te uczucia skanalizować. chciałabym zawyć, wypłakać się i spokojnie wrócić do życia, ale nie potrafię.
_________________
the maestro says it's mozart but it sounds like bubble gum ♫.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nicka
weteran


Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 772
Skąd: wiem gdzie się obudziłam ale nie wiem gzie zasnę

PostWysłany: Czw Lut 09, 2012 12:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

HELP !!!
właśnie o zazdrości - tyle że nie mojej.

Co mam zrobić?

Nie chodzę na większość zajęć; bo jestem po za Koszalinem, bo pracuje w Warszawie, czasami nie mogę przyjść do szkoły, czasami mi się nie chce.

A z egzaminów mam same 5 i 4.

I teraz: Szkoła: Dziewczyny z grupy :

e -maile na grupowej poczcie są wprost niewyobrażalne, aż oczy bolą, masakrycznie na mnie najeżdżają, twierdzą że albo mam jakieś plecy, albo daje dupy etc. Masakra !
\
Cóż pocznę, że nie chodzę a nauczę się na koniec i dostane piątkę.
Prawda, niektórzy nauczyciele mają obiekcje że mnie nie było i np. w tym tygodniu w weekend zdaje ustny egzamin (nawet nie wiecie jak one triumfowały ).
No ale okropnością jest chodzić do szkoły i wiedzieć jak Cię nienawidzą.
Napisałam wiadomość (bo nie mam numeru telefonu) do jednej z dziewczyn, z prośbą aby nie rozpisywała się na mój temat w necie, bo wolałabym sprawę wyjaśnić w szkole face to face, przecież tak jest bardziej cywilizowanie.
(akurat zajęcia o które mają pretensje to byłam Very Happy )

Przykro mi że muszę z takimi jędzami żyć - jeszcze 6 miechów i koniec licencjatu
_________________
Fakt że nie mam racji, jest dla mnie ciężki do zniesienia.
Ciężki ale do zniesienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kaś
Moderator
Moderator


Dołączył: 17 Mar 2005
Posty: 1294

PostWysłany: Czw Lut 09, 2012 13:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Morning, jakoś umknął mi Twój post z przed dwóch dni. Coś się wydarzyło, że wywołało taki potok zazdrości? I co się stało z tą zazdrością w ciągu tych dwóch dni?

Nicka, sama miałam na tyle szczęścia, ze nie trafiłam na takie osoby na swoich studiach mgr. Choć faktycznie stwierdzam, że na studiach często niesprawiedliwie się ocenia i sama nie raz fartem dostałam bardzo dobrą ocenę czy laitowo zostałam potraktowana z uwagi na przeciwności losu np. operację. ALe tak to w życiu bywa - wykładowcy na szczęście to też ludzie:). Jak tak sobie jednak popatrzę na swoje trzy lata licencjatu to częstość moich nieobecności, odstawanie od grupy a przy tym bardzo dobre oceny nie wpływały na wzrost sympatii z ich strony(nigdy jednak nie doznałam czegoś podobnego jak Ty w tych mailach) Baa, może nawet byłam trochę wyalienowana - wtedy nie umiałam inaczej. Wtedy jednak z wielu powodów nie chciałam się ich trzymać, ale to właśnie był mój problem.

Natomiast, jeśli sama czujesz, że pracujesz na te oceny, wkuwasz materiał a ewentualne konsekwencję (np. egz ustny) bierzesz na klatę, to z tego co piszesz wiesz, że zasługujesz na nie.

Ludzie jednak mogą czuć się niesprawiedliwie gdy widzą nierówność w traktowaniu. 'Ja chodzę, ona nie, a ma dobre oceny-why?

a czy można wpłynąć na takie osoby, o których piszesz? Jasno stawiasz granice, sprawę chcesz wyjaśnić otwarcie - super. Być może warto wrzucić trochę wyrozumiałości tym jędzom i może uda się znaleźć jakieś pozytywy w kontaktach choćby z niektórymi z nich, aby do końca licencjatu przeżyć.

Taka luźna myśl - bo ja tej bandy nie znam Smile


A odnośnie samej zazdrości. Widzę jak odczuwanie zazdrości się we mnie zmieniło. Kiedyś było to dla mnie uczucie bardzo destrukcyjne i wręcz hamujące. Dobijało moje poczucie własnej wartości, które i tak taplało się w błocie. Dziś jest tak, że choć bywam czasem zazdrosna, to spokojnie to przyjmuje. Nie pławie się w tym. Akceptuję, że nie jestem w stanie być w kilku miejscach w jednym czasie i wybieram swoje priorytety. Są rzeczy, których nie nadrobię, a ktoś je ma, co nie znaczy, że nie mogę zacząć tego robić teraz, jeśli chcę. Ukłucie zazdrości obecnie delikatnie mnie mobilizuje, skłania do zastanowienia i pokazuję, że np. na Kimś lub na czymś mi zależy i być może warto właśnie na 'to' znaleźć czas.
_________________
Naszymi największymi wrogami są strach przed zmianą i absurdalne ograniczenia, które sami sobie wymyślamy w imię konwenansów wymyślonych przez społeczeństwo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kraa
weteran


Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1066
Skąd: krk

PostWysłany: Czw Lut 09, 2012 14:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja głównie z powodu swojej czasem patologicznej wrecz zazdrosci, zglosilam się na terapię. Po ekhm, latach Wink

straszne uczucie, boli mnie wręcz FIZYCZNIE. Mam też ogromną, naprawdę ogromną chęć opanowania tego, co się ze mną dzieje, ale z reguły nie jestem w stanie. Robię afery, krzywdzę innych, czasem najbardziej siebie i uważam, że byłabym masochistką (eufemizm..), gdybym to zbagatelizowała i nie poczyniła żadnych kroków w stronę zmiany.
_________________
happy girls are the prettiest!

Ai napisał:

Dokonujesz bardzo trudnych wybor?w, ale swoich wybor?w.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
miss_clarice
**


Dołączył: 09 Lut 2012
Posty: 42

PostWysłany: Pią Lut 10, 2012 20:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

u mnie zamiast zazdrości pojawia się raczej złość na samą siebie i jeszcze większe poczucie beznadziejności, czyli nie myślę w stylu: 'ona ma, a ja nie' czy 'ona ma i ja też chcę/muszę teraz, zaraz, już!' tylko 'ona potrafi osiągnąć to czy tamto, a ja jestem &%*&%' a stąd już krok to głupich wyskoków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
morningdew
weteran


Dołączył: 01 Kwi 2010
Posty: 1002
Skąd: twin peaks

PostWysłany: Pon Lut 13, 2012 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kaś napisał:
Morning, jakoś umknął mi Twój post z przed dwóch dni. Coś się wydarzyło, że wywołało taki potok zazdrości? I co się stało z tą zazdrością w ciągu tych dwóch dni?


czy coś się wydarzyło? nie, myślę, że nie. jest osoba, która nieświadomie rani mnie swoimi słowami. wydawało mi się, że wiedząc mniej o tym co robi czy myśli w pewnych kwestiach, będzie mi łatwiej, ale jest dużo gorzej. domysły mnie dobijają i sama sobie jestem temu winna.
czy coś się stało z zazdrością? nic konstruktywnego niestety, próbuję to jakoś rozgryźć, eh.
_________________
the maestro says it's mozart but it sounds like bubble gum ♫.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Selma
weteran


Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1420

PostWysłany: Czw Mar 15, 2012 18:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zazdrość jest szalenie izolująca Confused
Dziś byłam na zajęciach i pozazdrościłam ludziom aktywności różnych które podejmują w czasie jak ja się zmagam ze sobą.
Od razu unikałam kontaktu, snując paranoiczne rozważania i odbierając sobie szansę na jakieś pozytywne dla odmiany uczucia.
_________________
“Ever tried. Ever failed. No matter. Try Again. Fail again. Fail better.” (S. Beckett)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Klaaudiaa
doradca ds. fejsbuka


Dołączył: 03 Gru 2007
Posty: 2670

PostWysłany: Sro Mar 21, 2012 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To zazdrość połączona ze złością, żalem i smutkiem, i...szczęściem, radością że się temu komuś tak fajnie udało rozpocząć karierę.

Mój były wczoraj napisał do mnie, że dostał staż prawdopodobnie z późniejszą umową o pracę jako Kierownik Sektora w dużej korporacji.
Pochwalił się, że mimo że robi licencjat dają mu na start 2600 na rękę, 3700 po podpisaniu umowy o pracę za 3 miesiące.

Przy okazji wypomniał mi mój brak studiów, pochwalił się że jego ekonomia jest taka zajebista.
Gościu ma zerowe doświadczenie zawodowe w czymkolwiek bo zawsze miał wszystko co chciał na tacy, ma za to zawyżone mniemanie o sobie poparte niezłym bajerowaniem w gadce, i uważa że jest przyszłym człowiekiem sukcesu bo...bo tak.
Wystarczy? Widać wystarczy.

Cieszę się, bo mimo że najchętniej z przyjemnością patrzyłabym na jego głowę przytrzymywaną pod wodą przez moje ręce, nadal jest dla mnie kimś ważnym i zależy mi na jego szczęściu.
Ale z drugiej strony pojawia się taka złość wymieszana z zazdrością, i już nawet nie o ten super rozwój i samą pracę, ale o to że on tak bez niczego ruszył do przodu, nie poświęcił nawet godziny na refleksję o nas, bez problemu jest w stanie żyć dalej i tak łatwo i szybko zapomnieć, a do tego nadal przy każdej okazji wypomina mi moją niedoskonałość i podkreśla, jak bardzo nie dorastam mu do pięt.

I trudno mi się do tego przyznać, ale zazdroszczę mu że nie potrafię być takim wypranym z uczuć skurwysynem.
Uhhhh
Mad
_________________
Tylko trawa głaszcze stopę, która ją depcze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
nicka
weteran


Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 772
Skąd: wiem gdzie się obudziłam ale nie wiem gzie zasnę

PostWysłany: Czw Cze 28, 2012 22:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja jestem niewiarygodnie zazdrosna o drugiego człowieka, pragnę zainteresowania w 100 %. Ciężko mi się z Tym pogodzić, że ktoś może być ciekawszy ode mnie
_________________
Fakt że nie mam racji, jest dla mnie ciężki do zniesienia.
Ciężki ale do zniesienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Angiee
Lepsza od Google
Lepsza od Google


Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 7959
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Wto Lip 28, 2015 23:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie zazdrość jest ciekawym doświadczeniem - z jednej strony wyraża obawę i strach, z drugiej jak papierek lakmusowy pokazuje że nam na kimś zależy.

Jestem zazdrosna o swojego partnera - staram się świadomie do tego podchodzić i każdorazowo zastanawiać się o co mi chodzi i co tak naprawdę czuje. Czyli dla mnie ta moja zazdrość to właściwie nie uczucie samo w sobie tylko taka wypadowa innych emocji. Zdaje się że zazdrość jest... łatwiejsza Wink Ale dobrze użyta (czyt. zrozumiana) może być użyteczna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu       Forum Glodne Strona Główna -> Dla Wszystkich Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Mam nadzieję, że strona poświęcona problemom z jakimi wiąże się anoreksja, bulimia i inne ED oraz to forum - również poświęcone tematyce zaburzeń odżywiania (bulimia, anoreksja, otyłość) okazały się pomocne. Mam również nadzieję, że bulimia i anoreksja przestaną być problemem - a Wy nie przestaniecie być gośćmi glodne.com. do zaindeksowania | | terapia

phpBB © 2001, 2002 phpBB Group